pilot tupolewa

rim

Pilot tupolewa: Lądują debeściaki

Pilot tupolewa: Lądują debeściaki

"To patrzcie, jak lądują debeściaki" - miał powiedzieć pilot Tu-154 po tym, jak koledzy z Jaka-40, który ponad godzinę wcześniej wylądował w Smoleńsku, poinformowali go o fatalnej pogodzie.

Pilot tupolewów: za późno podjęto decyzję o odejściu na drugi krąg

Lech Kasprowicz, emerytowany pilot tupolewów z wieloletnim stażem, o przyczynach katastrofy samolotu Tu-154M, z zaznaczeniem że nie czytał wniosków raportu komisji:

Wieża: Jak 40 lądował bez zgody. Piloci: Tupolew też nie miał ostatecznej zgody

Załoga Jaka 40, który lądował w Smoleńsku tuż przed prezydencką maszyną, zignorowała komendę przerwania podejścia do lądowania, którą miała otrzymać z wieży. Pilot twierdzi, że jej nie usłyszał. Według polskich pilotów prezydencki Tupolew nie miał ostatecznej zgody na lądowanie w Smoleńsku - dowiedziała się TVN24

Macierewicz: Rosjanie przyznali, że wprowadzili pilotów w błąd

Macierewicz: Rosjanie przyznali, że wprowadzili pilotów w błąd

Artur Wosztyl, pilot jaka, który lądował przed tupolewem: Nie mam wiedzy potwierdzającej tezę o zamachu

Artur Wosztyl, pilot jaka, który lądował przed tupolewem: Nie mam wiedzy potwierdzającej tezę o zamachu

- odpowiedział Wosztyl. Rymanowski pytał pilota o doniesienie, jakie złożył na niego do prokuratury gen Lech Majewski. Chodziło o lądowanie w Smoleńsku poniżej warunków bezpieczeństwa. - Nie złamałem prawa. Z tego co wiem, postępowanie toczy się w sprawie, do tej pory nie byłem na ani jednym przesłuchaniu

Eksperci prokuratury obciążają dowódcę sił powietrznych

Eksperci prokuratury obciążają dowódcę sił powietrznych

Zawarli je oni w kompleksowej opinii sporządzonej na potrzeby śledztwa smoleńskiego. "Wyborcza" poznała końcowe oceny grupy 20 biegłych, wśród których byli m.in. psychologowie, lekarze, piloci oraz specjaliści od budowy samolotów i od fonoskopii. W rozdziale "Czynniki, które wpłynęły

Smoleńsk: zamach wykluczony

Smoleńsk: zamach wykluczony

pilot tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, mieli nieważne uprawnienia do kierowania tego typu samolotem. Certyfikatu w ogóle nie miał nawigator, a jedyną osobą w kokpicie, która miała prawo tam zasiadać, był technik pokładowy. Winni polscy piloci... Biegli jako przyczynę

Fragmenty najnowszych odczytów. "Muszą tam być!"

Fragmenty najnowszych odczytów. "Muszą tam być!"

* 8:16:49 - rozmowa w kokpicie: DRUGI PILOT: - Ale dziesiąta i mgła? [piloci posługują się rosyjskim czasem późniejszym o dwie godziny] NAWIGATOR: - Tu masz k... przybliżenie. Jak jest kontakt wizualny, oni nie rozumieją wcale tego. Za ile te uroczystości się zaczynają? OSOBA NIEZIDENTYFIKOWANA

Nieznane śledztwo smoleńskie: zaniedbania przy szkoleniu pilotów

Nieznane śledztwo smoleńskie: zaniedbania przy szkoleniu pilotów

;członkowie załogi [tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem] pomimo uzyskania formalnych uprawnień, potwierdzonych rozkazami dowódcy jednostki, nie spełniali kryteriów pilota w pełni wyszkolonego i przygotowanego do wykonywania obowiązków". Z raportu Millera wynika, że odpowiedzialność za stan pułku

Zespół Laska przypomina przyczyny katastrofy smoleńskiej: brak szkoleń, samolot niedostosowany do liczby pasażerów, fatalna pogoda

prawidłowo, a w dodatku jest przestarzały i nieprecyzyjny), niewłaściwe środowisko pracy pilotów (otwarte drzwi do kokpitu i częste wizyty w nim różnych osób, także w ostatniej fazie lotu). Jedynak zwrócił też uwagę na informacje, które piloci prezydenckiego tupolewa otrzymywali od kolegów z jaka-40

Ekspert Macierewicza szczerze w Telewizji Trwam. "Piloci zeszli poniżej 100 metrów. W wywiadzie z Kraśko trochę zagrałem"

Ekspert Macierewicza szczerze w Telewizji Trwam. "Piloci zeszli poniżej 100 metrów. W wywiadzie z Kraśko trochę zagrałem"

kupuje się na rynku. Nic więcej nie mogę powiedzieć. W środę w programie "Polski Punkt Widzenia" prof. Rońda został zapytany przez dziennikarza Telewizji Trwam o to, na czym opiera swoją tezę, że piloci tupolewa nie zeszli na wysokość poniżej 100 m. - Oni niestety zeszli poniżej 100 metrów. Ja

Piloci za sterami Tu-154 M

Piloci za sterami Tu-154 M

- Brak więc jakichkolwiek podstaw do spekulacji, że na miejscu pilota siedział dowódca sił powietrznych - oświadczył w piątek szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg. Chodzi o głosy, że gen. Andrzej Błasik mógł się przesiąść za stery Tu-154M 10 kwietnia. Prokuratura

Incydent gruziński

Incydent gruziński

, sprawdzając, czy Pietruczuk popełnił przestępstwo, gdyż nie wykonał rozkazu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Świadkiem i uczestnikiem konfliktu dowódcy z prezydentem był kpt. Arkadiusz Protasiuk - wówczas drugi pilot. Po niespełna 20 miesiącach, 10 kwietnia 2010 r., to on dowodził tupolewem, który z prezydentem

Najważniejsze słowa: "Na kursie i ścieżce"

- Taki komunikat oznacza, że jest dobrze - zarówno pod względem wysokości maszyny, jak i jej położenia lewo/prawo względem pasa. Pilot ma świadomość, że nie ma błędów i nie musi korygować toru lotu - mówi "Gazecie" gen. Anatol Czaban, szef szkolenia sił powietrznych. Zaznacza jednak, że

PiS ogłosił kandydatów do Rady Warszawy. Jest kilka niespodzianek

PiS ogłosił kandydatów do Rady Warszawy. Jest kilka niespodzianek

W okręgu obejmującym Śródmieście i Ochotę "jedynką" jest, tak jak cztery lata temu, Andrzej Kropiwnicki, przewodniczący regionu Mazowsze NSZZ "S" i obecny stołeczny radny. Drugi na liście jest - to nowość - prawnik Tomasz Szlązak z Polski Razem Jarosława Gowina. W okręgu obejmują

"Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpitu Tu-154M

"Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpitu Tu-154M

wolantu), 1,5 sekundy przed wydaniem przez kontrolera strefy lądowania komendy "Horyzont 101", co nakazywało pilotom przerwanie próby lądowania".Dlaczego pilotom nie udało się uratować? Na to pytanie ma odpowiedzieć specjalny eksperyment - eksperymentalny lot drugiego tupolewa 154 M

Smoleńsk z betonu, czyli katolickie pogaństwo

Smoleńsk z betonu, czyli katolickie pogaństwo

mniej więcej wiemy, jak wygląda ów biedny tupolew, wszyscyśmy już go obejrzeli w sieci, że jest z betonu, że skrzydła nie wiedzieć zupełnie czemu znajdują się tuż za kabiną pilotów, do której z kolei wstawiono dwa fotele samochodowe, bodajże z wersji rajdowej fiata 126p, że koła ma od poloneza, że

Dwa nowe śledztwa: dot. pilotów Jaka-40 oraz urzędników przygotowujących wizytę z 10.04

Dwa nowe śledztwa: dot. pilotów Jaka-40 oraz urzędników przygotowujących wizytę z 10.04

publicznych, nie będących żołnierzami, którzy organizowali wizyty delegacji w Katyniu, 7 i 10 kwietnia 2010 r Piloci Jaka-40 lądowali wbrew przepisom Będzie odrębne śledztwo w trybie postępowania karnego, w sprawie lądowania Jaka-40 w Smoleńsku - poinformował gen. Parulski. Jak-40 lądował 10 kwietnia w

Spór o kłótnię przed wylotem do Smoleńska

Spór o kłótnię przed wylotem do Smoleńska

, że rozmowa była emocjonalna - mówił w sobotę w TVN 24 mec. Andrzej Werniewicz, pełnomocnik wdów po kpt. Protasiuku i drugim pilocie kpt. Robercie Grzywnie. Komentował w ten sposób informację stacji, że prokuratura i komisja badająca wypadek dysponują filmem (bez dźwięku) z monitoringu, na którym

Edmund Klich ujawnia swoją prawdę o Smoleńsku

Edmund Klich ujawnia swoją prawdę o Smoleńsku

Wywiad-rzeka Edmunda Klicha dla Michała Krzymowskiego "Moja czarna skrzynka" pojawia się na rynku w momencie szczególnym. Trwa apogeum wojny o katastrofę smoleńską w 2. rocznicę tej tragedii. Politycy PiS otwarcie mówią o zamachu, wypowiedzeniu wojny Polsce przez Rosję, spisku premierów Po

Chrystus w tupolewie. "Weszłam do kościoła na adorację i... szok!!!"

Chrystus w tupolewie. "Weszłam do kościoła na adorację i... szok!!!"

Pańskiego: "Dobry pomysł z tupolewem, brawo"; "Przejmujące, piękne, odważne i właściwe... Dziękujemy!".- Dla człowieka trzymającego się z boku, nie oglądającego tv ołtarz z tupolewem będzie po prostu upamiętnieniem zeszłorocznej tragedii i szansą na refleksję do jakiej roli ona urosła

Kto ponosi winę za katastrofę boeinga i tupolewa?

pułapu. Pilot boeinga usłyszał głos mówiący: "Schodź w dół, schodź w dół", a tupolewa: "Zwiększaj wysokość, zwiększaj wysokość". W tym samym momencie możliwość katastrofy zauważył szwajcarski kontroler lotu, pod którego opieką znajdowały się obie maszyny. I, nie wiedząc, że zadziałał

Edmund Klich: Ktoś wszedł do kabiny Tu 154 na minutę przed katastrofą

Edmund Klich: Ktoś wszedł do kabiny Tu 154 na minutę przed katastrofą

Wieczorem w TVN24 Edmund Klich ujawnił, że otrzymanego pełnego zapisu wynika, że na minutę przed katastrofą w kabinie pilotów pojawiła się nowa osoba spoza załogi. Dotychczas było wiadomo, że ktoś wchodził do kabiny na 16 minut przed katastrofą. Minutę przed katastrofą pojawila się inna osoba

PiS broni honoru gen. Błasika, czyniąc z niego zdrajcę

PiS broni honoru gen. Błasika, czyniąc z niego zdrajcę

wersje odczytu nagrań z kabiny trzy potwierdzają: dowódca sił powietrznych był w kokpicie, sam łamiąc procedury, patrzył, jak załoga łamie kolejne - za szybko się zniża w gęstej mgle, bez kontaktu wzrokowego z ziemią i poniżej swoich minimów. Drugi jest mniej więcej taki: na pokładzie tupolewa były

Wina kontrolerów w Smoleńsku - kilka uwag nawigatora [LIST]

Techniczne przyczyny katastrofy w Smoleńsku - na podstawie: 1. zapisów korespondencji radiowej kontrolerów rosyjskich z pilotami tupolewa, 2. korespondencji pilota tupolewa z pilotem z jaka 40, 3. rozmów z kabiny załogi. Rankiem 10.04.2010 r. stało się coś nieprawdopodobnego i niespotykanego w

Katastrofa smoleńska. Ewa Błasik i Małgorzata Wassermann apelują o międzynarodowe śledztwo

tupolewem lądował w Smoleńsku. Zobacz też: Katastrofa smoleńska. "Jestem zbyt doświadczonym pilotem, żeby uznać, że tam był jakikolwiek ślad zamachu"

Katastrofa Smoleńska. Biegli prokuratury kontra dowody znalezione na wycieraczce

. Część z nich panikowała, gdy mimo przekazania kapitanowi tu-154 informacji: "Warunków do przyjęcia samolotu nie ma" (gęsta mgła, widoczność kilkakrotnie poniżej dopuszczalnych norm), załoga tupolewa postanowiła jednak podejść do próbnego lądowania. Kontrolerzy mogli wcześniej nakazać pilotowi

Katastrofa smoleńska. Prokuratura chce postawić zarzuty rosyjskim kontrolerom z Siewiernego

; (natychmiast do góry). Już komisja Millera sprawdziła, że dowódca tupolewa również wcześniej łamał procedury, schodząc poniżej minimów. To rezultat fatalnego poziomu szkolenia w 36. specjalnym pułku (zlikwidowanym po katastrofie). Biegli potwierdzają, że 10 kwietnia drugi pilot nie ustawił systemu TAWS, a

Na szkolenia do Moskwy

Podobna umowa będzie dotyczyć pilotów tupolewów. Pierwsza grupa pilotów przejdzie szkolenie pod koniec lutego. Obowiązek szkolenia załóg rządowych samolotów na symulatorach przewiduje nowy program przyjęty w polskim lotnictwie wojskowym na początku roku.

Rosyjski Tu-154 awaryjnie lądował w lesie

Nikt nie zginął i nie został ranny po awaryjnym lądowaniu tupolewa 154 w pobliżu miasta Iżma na północy Rosji. Samolot leciał w środę z Syberii do Moskwy i niespodziewanie w powietrzu stracił całe zasilanie elektryczne. Z wysokości 10 km pilot tupolewa zauważył zamknięte od lat wojskowe lotnisko

Stenogramy z wieży kontrolnej w Smoleńsku nie wnoszą niczego nowego. Zapis z kokpitu tu-154 może być przełomem

pozwolenia, by zejść na 50 metrów Kontrolerzy byli coraz bardziej zdenerwowani, kierownik lotów zdawał sobie sprawę z fatalnej pogody i nie chciał, żeby tupolew otrzymał zgodę na podejście do lądowania. Wbrew temu, co twierdzi załoga jaka-40, Rosjanie nie wydali komendy załodze tupolewa, by zeszła do 50 m i

Katastrofa smoleńska. Przecież wszystko jest jasne

To nieprawda. Katastrofa prezydenckiego tupolewa 10 kwietnia 2010 r. należy do bardzo dobrze udokumentowanych katastrof. Zachowała się dokumentacja, czarne skrzynki - te z odsłuchami z kabiny, które są w Rosji, i te z zapisem działania mechanizmów samolotu, które są w Polsce. Wiemy, jakie decyzje

Załoga

, że oprócz technika pokładowego "z formalnego punktu widzenia reszta nie miała prawa polecieć do Smoleńska".Co więcej, załoga tupolewa nigdy nie miała okazji ćwiczyć razem sytuacji awaryjnych, a jej pierwszy pilot w 2009 i 2010 r. nie odbył żadnego lotu ćwiczebnego (z powodu natłoku zadań

Katastrofa smoleńska. Sekta zakrzykuje prawdę. Ale groźniejsi są ci, którzy ją zacierają

i wątpliwości w ustaleniach komisji Jerzego Millera... I uparcie powtarzają, że nadal prawdy nie znamy. Otóż prawdę znamy. Podstawowe przyczyny ustaliła już dawno komisja Millera, a ogłoszone dotychczas wyniki śledztwa prokuratury są bardzo podobne. Piloci lądowali w warunkach, które wykluczały

Wosztyl podtrzymuje, że była zgoda wieży na zejście Tupolewa do 50 metrów

21.01. Warszawa (PAP) - Kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił załodze Tu-154M na zejście do wysokości 50 m; nie zmieniam swoich zeznań - oświadczył w środę Artur Wosztyl, pilot Jaka-40, który wylądował kilkadziesiąt minut przed katastrofą samolotu z prezydentem. Naczelna Prokuratura Wojskowa

Seremeta zamieszanie z ekspertami

Tak odniósł się do ujawnienia we wtorek przez RMF FM najnowszego odczytu z czarnej skrzynki z kokpitu tupolewa. Z tego dokładniejszego badania biegłych opartego na bardzo precyzyjnym odczycie wynika, że w kabinie pilotów do końca był dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Nie opuścił kokpitu

Zarzuty dla kontrolerów ze Smoleńska? Lotnisko powinno zostać zamknięte

prokuratury wojskowej, która bada sprawę. Zarzuty dla Rosjan będą nie wcześniej niż przed samym końcem śledztwa. A to właśnie zostało przedłużone do 10 kwietnia 2015 r. Najpewniej całe śledztwo zostanie umorzone z powodu śmierci domniemanych odpowiedzialnych za katastrofę (m.in. piloci), a wcześniej wątek

Co się działo w kokpicie Tu-154

Tuż przed piątą rocznicą katastrofy smoleńskiej do mediów przeciekł bogatszy o nowe treści stenogram z rozmów, jakie w ostatnich 25 minutach lotu prowadzili piloci tupolewa i osoby, które bez przerwy wchodziły do kabiny. Nową ekspertyzę fonoskopijną ujawniło Radio RMF FM. Odczytane przez biegłych

Szczątki gen. Błasika od soboty na Jasnej Górze

prezydenckiego tupolewa trwa spór o to, czy gen. Błasik był obecny w kokpicie podczas podejścia do tragicznego lądowania zakończonego zderzeniem z ziemią. Dwie pierwsze ekspertyzy (rosyjskiego MAK i Laboratorium Kryminalistycznego Policji) wskazywały, że to jego głos został nagrany w kabinie pilotów. Ekspertyza

Nad Smoleńskiem gen. Błasik nie wydał polecenia: "Panowie, kończyć tę zabawę, na drugi krąg, odchodzimy!". A powinien

Agnieszka Kublik: Biegli wojskowej prokuratury inaczej niż dotąd interpretują zachowanie gen. Andrzeja Błasika w kokpicie w ostatnich minutach lotu tupolewa. Zarzucają mu, że był bierny, nie kazał załodze lecieć na lotnisko zapasowe, akceptował schodzenie poniżej minimów w gęstej mgle. Płk Piotr

Nowe odczyty nagrań z kokpitu tupolewa potwierdzają: załoga była pod presją generała Błasika

Stenogram odczytu ujawniło wczoraj Radio RMF FM. Jest w nim ok. 30 proc. więcej treści niż w dotychczas publikowanych rozmowach z ostatnich 25 minut lotu. Zapis pokazuje, że tuż przed próbnym podejściem - które zakończyło się zderzeniem z ziemią i śmiercią 96 osób - piloci nie byli w kabinie sami

Niewygodna prawda czarnych skrzynek

takie zachowania były normą. Miał w tej sprawie własne doświadczenie. W sierpniu 2008 r. był drugim pilotem tupolewa, który miał lecieć do objętej wojną Gruzji. Gdy dowódca kpt. Grzegorz Pietruczuk odmówił ze względów bezpieczeństwa lotu do Tbilisi, presję na kapitana wywierało dowództwo Sił

Trzeci lot Tu-l54. Do raportu komisji Millera blisko?

;chcieli wylądować za wszelką cenę". Potwierdza to komenda pilota tupolewa kpt. Arkadiusz Protasiuk "odchodzimy" na ok. 15-17 sekund przed rozbiciem się samolotu. Płk. Grochowski mówił, że piloci "mieli wystarczająco dużo czasu, żeby wyprowadzić samolot". Dlaczego się nie udało

Prokuratura ujawnia stenogram nagrań z kokpitu. Różnice w analizie i opinii

We wtorek Radio RMF FM ujawniło odczytane za pomocą precyzyjnej aparatury nagrania z ostatnich minut lotu prezydenckiego tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r., ale już następnego dnia prokurator generalny Andrzej Seremet zaczął przekonywać, że odczyt nie jest pewny, bo w dyspozycji

Zamach smoleński to mit, ale ogromna większość Polaków w niego nie wierzy [SONDAŻ WYBORCZEJ]

Na początku kwietnia ankieterzy zadali pytanie: "Która z przyczyn katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. jest Pana/Pani zdaniem najbardziej prawdopodobna?". Badani mieli do wyboru: błąd pilotów lub kontrolerów lotu; zamach, spisek przeciwko prezydentowi; naciski

Zmiażdżony kokpit tupolewa. Co jeszcze pokazują zdjęcia ujawnione przez zespół Laska?

wyjaśniania wątpliwości wokół katastrofy prezydenckiego samolotu. Fotografie, które można obejrzeć na stronie faktysmolensk.gov.pl, właściwie nie pokazują kokpitu tupolewa. Kabina pilotów znalazła się bowiem pod szczątkami przedniej części kadłuba i została przez nie przygnieciona, gdy samolot do góry nogami

Dłuższy remont Tu-154

smoleńskiej w kraju nie ma żadnego tupolewa, piloci nie mogą przeprowadzać tzw. treningów zastępczych.

Na wieży w Smoleńsku: mgła, odesłać Tu-154 na Wnukowo

było, w ciągu 20 minut wszystko przykryło. Teraz Frołow (pilot rosyjskiego Iła-76, który bez powodzenia próbował wylądować w Smoleńsku - PAP), odsyłamy na zapasowe do Tweru" - odparł Krasnokutski. Już wtedy, po przekazaniu do Smoleńska, że polska "tutka" wyleciała w ich stronę, oficer z

Katastrofa smoleńska. NPW ucina spekulacje. Ujawnia wszystko... oprócz wniosków

Pełen zapis stenogramów ujawnionych przez NPW »> RMF FM ujawniło we wtorek stenogramy rozmów z ostatnich minut lotu prezydenckiego tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Dokonanie nowego odczytu rozmów za pomocą bardzo precyzyjnej aparatury zleciła

Ił-76

154 (sama przestrzeń ładunkowa ma wymiary 20 x 3,45 x 3,4 m). Pilotował go mjr Oleg Frołow, który bardzo dobrze znał lotnisko Siewiernyj, bo stacjonował tam do czasu rozformowania w 2009 r. 103. Gwardyjskiego Krasnosielskiego Pułku Lotnictwa Transportowego.Po katastrofie tupolewa Frołow, pilot z 30

"Odchodzimy"

wychylając do siebie stery.Protasiukowi, nieprzygotowanemu na tę sytuację, zabrało to pięć sekund. Pilotom, którzy przeprowadzali eksperyment, o sekundę mniej. Komisja oceniła, że dowódca prezydenckiego tupolewa zachował się najlepiej, jak mógł. Tylko było już za późno - dźwięk sygnalizujący "zerwanie

Katastrofa smoleńska. Prokuratura wojskowa ujawnia stenogramy z kokpitu i opinię biegłych

kokpitu prezydenckiego tupolewa. Był to nowy odczyt zapisów czarnych skrzynek. Biegli w lutym ubiegłego roku polecieli do Moskwy, gdzie za pomocą nowoczesnej technologii udało im się zrobić lepszą kopię rozmów nagranych na czarnej skrzynce. Nowych danych było blisko o 30 proc. więcej niż przy poprzedniej

Jürgen Roth i fantastyka smoleńska. Katastrofa według niemieckiego dziennikarza

Wersja Rotha skrócie wygląda tak. Donald Tusk i Władimir Putin wspólnie zaplanowali morderstwo Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. Zamach wykonała rosyjska FSB, wykorzystując agentów polskiej WSI, bo ktoś musiał wnieść materiały wybuchowe na pokład tupolewa. A zbrodnia ta była wstępem do rosyjskiej

Jak doszło do katastrofy? Powtórka z faktów

przerażająca i pokazuje, jak piloci traktowali zasady bezpieczeństwa. Między godz. 8.24 a 8.25 dowódca jaka mówił przez radio załodze tupolewa: "Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to piz.. tutaj jest. Widać jakieś 400 m około [w poziomie] i na nasz gust podstawy [chmur, czyli widzialność pionowa] są poniżej

Prokuratorzy: Śledztwo smoleńskie może zostać zamknięte, nawet gdy wrak do Polski nie wróci

końcowej będzie odpowiedź na pytanie, czy osoby trzecie miały wpływ na tę katastrofę - wyjaśniał płk Szeląg. Kawałki metalu ze skrzydła tupolewa Pułkownik mówił też o badaniach brzozy i wbitych w nią kawałkach metalu. Biegli stwierdzili, że kawałki metalu owinęły się wokół pnia, a potem go rozdzieliły od

Dowództwo generalne uczciło pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej

, prezydenckiego lekarza płk. Wojciecha Lubińskiego oraz członków załogi tupolewa - drugiego pilota mjr. Roberta Grzywny, technika chor. Andrzeja Michalaka i stewardess Barbary Maciejczyk i Natalii Januszko. W czwartek delegacje z jednostek wojskowych złożą wieńce oraz zapalą znicze na grobach związanych z siłami

Smoleńskie skojarzenia prawicy. Macierewicz: "10 kwietnia to tylko początek"

. Podobną sytuacją była katastrofa smoleńska i z tego płynie wniosek: uważajcie, bo możemy zgładzić elitę sąsiada, teraz mówią: uważajcie, bo możemy strzelać do niewinnych ludzi. Na Twitterze inny publicysta, Stanisław Janecki, zapytał: "A nikt jeszcze nie wpadł na winę pilotów ? Przecież mogli

Katastrofa smoleńska. Czym się różnią cztery stenogramy?

"bezpośrednią presję na pilotów" (MAK) lub "presję pośrednią" (komisja Millera). Instytut im. Sehna nie potrafił przypisać kilku słów konkretnym osobom. Nie wykluczył, że jeden z głosów należał do Błasika. Wszystkie wcześniejsze analizy oparte były na jednakowych kopiach zapisu

Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku

samolot wyleciał o godz. 5.29, na miejscu był o 7.22. - Już wtedy warunki na lotnisku były trudne, poniżej minimum bezpieczeństwa, i ciągle się pogarszały. Mgła gęstniała, nie było widać chmur - opowiada Wosztyl. Pilot potwierdza, że załoga jaka trzy razy łączyła się przez radio z załogą tupolewa i

Zestrzelenia samolotów pasażerskich zdarzały się już w przeszłości

wysokościach - między 10 a 11,5 tys. m. 4 października 2001 Tupolew 154 rosyjskich linii Sibir lecący z Tel Awiwu do Nowosybirska został nad Morzem Czarnym trafiony rakietą ukraińskiej armii, która w okolicach Krymu przeprowadzała swoje ćwiczenia. Doszło do dekompresji kadłuba i pożaru, w efekcie maszyna

Jak TVN24 w smoleńskiej traumie witał dreamlinera

narodowego przewoźnika LOT? Redaktor Kuźniar łączy się z pilotem boeinga 787, pytając czy mgła nie przeszkodzi w lądowaniu. Pamiętamy przecież słynny lot Tupolewa sprzed dwóch lat! Wtedy też na lotnisku panowały trudne warunki. Ale pilot uspokaja, że prognoza dla Warszawy nie jest zła. - Czy włączył pan

Siły Powietrzne znów bez dowódcy

. "Rzeczpospolita" zarzuciła dowództwu 36. pułku i MON, że piloci są niedoszkoleni, załoga w Tu-154 była niezgrana, bo drugi raz leciała w tym składzie, od dwóch lat nie ćwiczyła na symulatorach tupolewa i żaden z pilotów nie miał certyfikatu języka rosyjskiego. MON odmawia komentarza w sprawie

Zagadki komisji Millera

wskazaniami złego wysokościomierza, faktycznie byli na 39 m.Eksperymenty na bliźniaczym tupolewie pokazały, że można było "oszukać" automatycznego pilota i wykonać sztuczkę pozwalającą na "odejście w automacie" na lotnisku bez systemu precyzyjnego podejścia. Ale uwaga: okazało się, że tej

Po sondażu "Wyborczej": Ataki wzmacniają smoleńską wiarę w spisek

w telewizyjnym studiu wymachiwał kartką papieru, która miała dowodzić, że piloci tupolewa nigdy nie zeszli poniżej minimum, czyli 100 m. Potem przyznał, że nigdy takiego dokumentu nie było. Rektor AGH zawiesił go na pół roku w obowiązkach dydaktycznych, a uczelniana komisja etyki uznała, że złamał

Piloci wściekli na rosyjski raport

zginął w Smoleńsku. - Rosjanie podali, jaka była widoczność. To prawda. Ale nie poinformowali, jaką informację o panującym na lotnisku ciśnieniu przekazali załodze tupolewa - mówi Fiszer. - A to klucz do odpowiedzi na pytanie, czemu byli tak nisko. Bo właśnie na podstawie informacji o ciśnieniu pilot

Pull up

ostateczności o zbyt małej wysokości lotu.W tupolewie system obsługiwał drugi pilot, który - jak ustaliła komisja Millera - nie miał odpowiedniej wiedzy na temat TAWS. Podobnie zresztą jak większość członków załóg 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego,- które nie były odpowiednio szkolone w tym

Pijany nawigator przyczynił się do katastrofy lotniczej w Rosji

Zdaniem ekspertów do tragedii doszło ponieważ nie bacząc na fatalną widoczność - w momencie podchodzenia do lądowania padał ulewny deszcz - załoga zdecydowała się posadzić samolot. Tupolew szedł niewłaściwym kursem tak jakby piloci chcieli wylądować nie na pasie startowym, lecz na równoległej do

Piloci o tym, dlaczego nie zadziałał system automatycznego odejścia

+uchod+ działa" - powiedział Fiszer. Jego zdaniem, ponieważ samolot i symulator używane przez rosyjski MAK do doświadczeń w czasie badania katastrofy smoleńskiej nie miały FMS, wykazały, że przycisk "uchod" działa tylko gdy lotnisko ma ILS. Zdaniem Fiszera piloci tupolewa, który rozbił się

Macierewicz dziś organizuje "konferencję smoleńską". Miejsce? Tajemnica. I bez dziennikarzy

pytania i wnioski". W ostatniej chwili z konferencji wycofał się jej naukowy przewodniczący prof. Jacek Rońda z AGH. Kilka dni wcześniej przyznał publicznie, że w studiu TVP 1 kłamał, gdy pokazywał rzekomy rosyjski dokument, iż piloci tupolewa nigdy nie zeszli poniżej 100 m (w rzeczywistości zeszli

Samolot rozbił się pod Moskwą. Zmarła 5 ofiara. Zignorowano ostrzeżenia o kłopotach z hamowaniem?

Ma miejscu wypadku zginęli kapitan, drugi pilot, inżynier pokładowy i jedna ze stewardess. W niedzielę w szpitalu zmarła także druga stewardessa. Pozostali pasażerowie doznali obrażeń. Stan jednego z rannych określany jest wciąż jako krytyczny. Samolot do Moskwy przyleciał z czeskich Pardubic

Raport Millera wg ''Newsweeka'': mało szkoleń i nieaktywny ''uchod''

wcześniej został aktywowany ("uzbrojony"). Zdaniem tygodnika potwierdziły te ustalenia eksperymenty przeprowadzone przez komisję na bliźniaczym tupolewie wiosną tego roku. Dlaczego piloci nie "uzbroili" systemu automatycznego odchodzenia? Bo nie było tej informacji w instrukcji tupolewa

Ekspert smoleński kontratakuje. Prof. Rońda zapowiada pozew wobec władz AGH

wcześniej w telewizji publicznej, piloci tupolewa próbujący wylądować w Smoleńsku zeszli poniżej 100 metrów. - Ja w wywiadzie z panem Kraśko trochę zagrałem, z różnych względów - tłumaczył dziennikarzowi telewizji ojca Tadeusza Rydzyka. Pytany o dokument z Rosji mający potwierdzać, że piloci nie zeszli

Umorzono śledztwo w sprawie lądowania Jaka-40 w Smoleńsku 10 kwietnia

mimo gęstniejącej mgły nad smoleńskim lotniskiem zachęcał pilotów Tupolewa, by spróbowali podejść do lądowania, pomimo iż warunki już wtedy były dużo gorsze niż minimalne do lądowania. - "Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to pizda tutaj jest. Widać jakieś 400 m około i na nasz gust podstawy są

Rosjanie grodzą, okrywają i pytają

stenogramu rozmów z kokpitu Tu-154; dokumenty dotyczące procedur w ruchu lotniczym obowiązujące polskich pilotów; protokoły przesłuchań osób odpowiedzialnych za przygotowanie prezydenckiego tupolewa do lotu 10 kwietnia.

Raport zespołu parlamentarnego: Tu-154M rozpadł się w powietrzu

, którą przeprowadził z Jarosławem Kaczyńskim około 30 minut po tragedii minister spraw zagranicznych nie miał wątpliwości, co się stało i kto jest za to odpowiedzialny. Winni mieli być polscy piloci, którzy sprowadzili Tu-154M zbyt nisko, zaczepili o drzewa i w ten sposób doprowadzili do odwrócenia

W zespole Macierewicza zagnieździł się agent Urbana, Laska, a może Putina?

piloci Tupolewa nie zeszli poniżej 100 metrów. Podczas wywiadu w minionym tygodniu w studiu Telewizji Trwam, profesor przyznał jednak, że "oni niestety zeszli poniżej 100 metrów". Oto fragmenty wpisu na blogu senatora: "Otóż moim zdaniem Jarosław Kaczyński musi - dla własnej, smoleńskiej

Płk Klich: nazwiska w protokole wojskowym

wyglądała ostatnia faza lotu prezydenckiego tupolewa i jak wyglądał system szkolenia pilotów. A także wyjaśnienia sprawy organizacji samej wizyty do Katynia delegacji prezydenckiej. Premier Donald Tusk poinformował w ubiegłym tygodniu, że 29 lipca uznaje za ostateczny termin publikacji raportu komisji

Kto rozpoznał głos Błasika? "Rzeczpospolita": Nikt nie chce się przyznać

Pierwszy raz głos generała Andrzeja Błasika w kabinie pilotów prezydenckiego tupolewa rozpoznano jeszcze w kwietniu 2010 roku. Tyle że do dziś nie wiadomo, kto dokonał identyfikacji. Pod stenogramami rozmów z kokpitu opracowanymi przez rosyjski MAK jest dopisek: "Identyfikacji rozmówców

W drugim Tu 154 też odkryto materiały wysokoenergetyczne

Wojskowi śledczy i biegli z Zakładu Fizykochemii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji oraz specjaliści z Centralnego Biura Śledczego (ci sami, którzy w Smoleńsku na przełomie września i października badali wrak tupolewa) 7 i 12 listopada przeprowadzili eksperyment mający na celu

Konkordski. Sowiecki kuzyn Concorde'a

prędkości. Po wylądowaniu francuski pilot zatrzymał concorde'a w połowie pasa, pchnął przepustnicę do przodu i znów wystartował. Dla Rosjan był to policzek. Gdy nad tupolewem nagle pojawił się mirage, Kozłow uznał zapewne, że miarka się przebrała. Albo przestraszył się kolizji, albo postanowił, że nie da

"wSieci" bzdur smoleńskich

Tygodnik "wSieci" wraca do hipotezy wybuchu pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Powołuje się na raport naszych archeologów, którzy w październiku 2010 r. przebadali teren katastrofy prezydenckiego tupolewa. Według nich samolot rozpadł się na co najmniej 20 tys. elementów.Autor tekstu

Tupolew wcale nie lądował

: "zabraniam podejścia".Pan odradzał tupolewowi lądowanie? Tak twierdzi MAK.- Nie mogę o tym mówić. Powiem tyle: ja osobiście rozmawiałem z mjr. Robertem Grzywną, drugim pilotem Tu-154. Przekazałem mu informacje o warunkach meteorologicznych i ostrzegłem go, że są nieciekawe. Nieciekawie, czyli

Macierewicz: Tupolew przeleciał nad brzozą. Kaczyński: Narzuca się odpowiedź, że doszło do wybuchu

. Tupolew przeleciał nad nią - Niestety, skala zakłamania przypomina już w tej chwili kłamstwo katyńskie - nie ma wątpliwości Antoni Macierewicz, przewodniczący sejmowej komisji badającej przyczyny katastrofy. - Czasami mam wrażenie, że ta nadaktywność może być kwestią jakiegoś ogromnego strumienia

Nie żyje członek załogi samolotu Jak-40, który lądował w Smoleńsku

-40. Stwierdziło, że piloci naruszyli zasady bezpieczeństwa lotu lądując w warunkach niedopuszczalnych - dużo gorszej widoczności niż przewidują regulaminy. Już po wylądowaniu informowali przez radio swoich kolegów z tupolewa, że warunki do lądowania są fatalne, ale że im się udało.

Smoleńsk, katastrofa polityczna

piloci "nie popełnili żadnych błędów i byli dobrze wyszkoleni" i że to kontrolerzy ze Smoleńska kazali załodze tupolewa lądować. Zerknijmy na zapis. Załoga już pół godziny przed katastrofą wiedziała, że warunki w Smoleńsku są fatalne, i rozmawiała o tym między sobą. O 8.13 przekazują jej

Drugie pół prawdy. Polska odpowiedź na raport MAK

telefonicznych) bez żadnego komentarza. Nie zmieniają one obrazu ich poczynań przedstawionego przez polską komisję. Komisja wskazała na błędne dane o widoczności podawane polskim pilotom i nerwowość kontrolerów wynikającą "z deficytu czasu". Tupolew ledwo wystartował z Warszawy, gdy wieża już pytała

Tu-154 wylądował w tajdze

nad maszyną.41-letni pilot Jewgienij Nowosiołow, który wylatał w powietrzu 8,5 tys. godzin (dla porównania kapitan prezydenckiego tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku, miał nalot 3,5 tys. godzin), szukał miejsca do awaryjnego lądowania, ale pod spodem była porośnięta tajgą republika Komi położona na

Zawiódł system ostrzegawczy?

Chodzi o tzw. TAWS - specjalny system komputerowy, który z wyprzedzeniem ostrzega pilotów przed np. wzgórzami lub masztami antenowymi, które mogą napotkać, podchodząc do lądowania. Gdy pilot niebezpiecznie zbliża się do takiej przeszkody albo leci zbyt nisko, w słuchawkach rozlega się syrena, a

Porównanie wniosków komisji Millera i MAK

; zbyt późna komenda kontrolera strefy lądowania nakazująca przerwanie zniżania; nieprawidłowe wyszkolenie pilotów tupolewów w 36. pułku. Komentarz: Rosyjski raport pomija jako okoliczności sprzyjające katastrofie błędy kontrolerów. Według komisji Millera kontrolerzy - gdyby podawali prawdziwe dane

"Na kursie i na ścieżce"

Taki komunikat polskiej załodze przekazywali rosyjscy kontrolerzy. Pomiędzy godz. 8.39:52 a 8.40:39 wieża sześć razy potwierdzała, iż tupolew jest "na kursie i na ścieżce" - ostatni raz, kiedy maszyna była 2 km od progu pasa startowego.Komunikat ten oznacza, że samolot leci prawidłowo

Duda straci na sprawie katastrofy smoleńskiej?

Duda nie będzie miał żadnego przemówienia (Jarosław Kaczyński będzie przemawiał dwa). Widać wyborcy pamiętają, że Duda należy do wyznawców wiary w zamach smoleński i wybuchy na pokładzie tupolewa. Wierzy w ustalenia ekspertów Macierewicza i w porównanie Kaczyńskiego katastrofy smoleńskiej do ataku na

Fałszowanie danych technicznych, szkolne błędy i kłamstwa zarzuca ekspertom Macierewicza "Przegląd Lotniczy"

kwietnia 2010 r. Ich zdaniem w prezydenckim tupolewie doszło przed katastrofą do wybuchów, a samolot przed upadkiem nie zahaczył o drzewa, bo jego rozpad nastąpił w powietrzu. Słowo "zamach" nie padło wprost, ale prezentacji towarzyszyły zdjęcia polskich oficerów pomordowanych w Katyniu

Incydent gruziński

Zaraz po katastrofie pojawiła się teoria, że piloci tupolewa, podchodząc do lądowania mimo fatalnych warunków pogodowych, działali pod presją. "Gazeta Wyborcza" przypomniała wtedy zdarzenie, które miało miejsce 12 sierpnia 2008 r.Podstawą były materiały z postępowania przygotowawczego

Macierewicz, Wielki Śledczy Smoleński, w pułapce. Sam ją na siebie zastawił, czyli mu się należało

To właśnie w Krakowie zakwestionowano ustalenia biegłych z Warszawy, że gen. Andrzej Błasik był w momencie katastrofy w kokpicie tupolewa (eksperci z IES obcego głosu w kabinie nie potrafili nikomu przypisać, w tym i generałowi). To posłużyło Macierewiczowi jako oręż w ataku na komisję Millera

Kwaśniewski we "Wprost": Sekta zamachowa chciałaby posadzić Tuska

Najsztubem Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent stwierdził w tym wywiadzie, że ma własną teorię związaną z katastrofą smoleńską. Kwaśniewski mówi o niej tak: "Ze wszystkich ludzi na świecie ja najwięcej czasu przeżyłem na pokładzie tupolewa 154 M 001. I moim zdaniem było tak: Prezydent chciał

Ukraina nie strąciła rosyjskiego Tu-154?

4 października 2001 r. lecący z Tel Awiwu do Nowosybirska Tu-154 linii S7 Airlines eksplodował nad Morzem Czarnym, ok. 240 km od Półwyspu Krymskiego. Pilot znajdującego się w pobliżu armeńskiego An-24 widział, jak wybuch rozerwał samolot pasażerski na strzępy. Początkowo podejrzewano zamach, ale

MON odpowiada na oskarżenia

Powodem jest sobotnio-niedzielny artykuł "Rzeczpospolitej", który zarzucił dowództwu 36. pułku i MON, że piloci są niedoszkoleni, załoga w Tu-154 była niezgrana, bo drugi raz leciała w tym składzie, od dwóch lat nie ćwiczyła na symulatorach tupolewa i żaden z pilotów nie miał certyfikatu

Obecność hemoglobiny tlenkowęglowej we krwi ofiar katastrofy smoleńskiej była nieznaczna. Nie dowodzi eksplozji

, według tygodnika 1-2 proc.; powyżej 4 proc. pojawiają się objawy zatrucia). Tygodnik sugeruje, że tak wysoki poziom tlenkowęglowej hemoglobiny to skutek przebywania w atmosferze zawierającej tlenek węgla. Stąd wniosek, że trzeba "na serio rozpatrywać hipotezę wybuchu na pokładzie tupolewa"

Mgła

przed przylotem tupolewa na Siewiernym próbował lądować rosyjski transportowy Ił-76, ale choć pilot doskonale znał lotnisko, po dwóch nieudanych próbach odleciał do Tweru. O 8.37 załoga jaka znów łączy się z Tu-154 i ocenia, że widoczność pozioma to zaledwie 200 m.Z raportu komisji Jerzego Millera

Zespół Laska kontra "teorie alternatywne" zespołu Macierewicza: "Dowody wykluczają wybuchy"

szczątków tupolewa przedstawiany jako jeden z dowodów na wybuchy był "typowy dla zderzenia samolotu z ziemią". - Gdyby doszło do wybuchu, szczątki byłyby rozrzucone na większym obszarze - zapewniał. Mówił, że tezę o wybuchu wykluczają też pomiary ciśnienia w kokpicie samolotu. - Ten parametr