panie bibliotekarki

ziiu

Już postanowiłam: zostanę bibliotekarką

Już postanowiłam: zostanę bibliotekarką

Mam 17 lat i teoretycznie niesprecyzowane plany na przyszłość. Powinnam mieć dobrą pracę (dobra praca - na wysokim stanowisku, z wysoką pensją, z wyższym wykształceniem i najlepiej na wysokich szpilkach) i wysokiego męża. W innym przypadku dla całego społeczeństwa okażę się mało ambitna.

"Bibliotekarki są glamour" - niecodzienna sesja fotograficzna

Marilyn Monroe, Harry Potter czy Indiana Jones w takich stylizacjach sfotografowane zostały bibliotekarki z Morąga. Nietypowa sesja miała przełamać stereotyp postrzegania biblioteki jako miejsca nudnego i bibliotekarek jako osób poważnych i powściągliwych.

Kultura społeczeństwa

Kultura społeczeństwa

. Pani bibliotekarka została wezwana do pani wójt. Poinformowano ją, że ludzie ze wsi donieśli, że zaprasza do biblioteki gości (moja córka) i popija z nimi herbatkę. Zastanawiam się, czy tylko w mojej wsi żyją ludzie tak zawistni, nieżyczliwi. Znam w Łodzi bibliotekę, do której panie tam pracujące

Pomnik Czytelnika, czyli "proszę mi nie przerywać"

Pomnik Czytelnika, czyli "proszę mi nie przerywać"

panny, tak uczcijmy bibliotekarki, morowe panie. Polska bibliotekarka jest prawdziwą narodową bohaterką, zastępy bibliotekarek codziennie, na pierwszej linii, z prawdziwą odwagą, w skrajnie trudnych warunkach walczą o ocalenie tkanki tego narodu. Nie będzie czytelników i nie będzie bibliotekarek, to

Demonstranci w Kijowie otworzyli punkt chirurgiczny i bibliotekę

;. Na kilku regałach książki są poukładane tematycznie: m.in. filozofia, klasyka, kryminały. Są też czasopisma - "Kraina" i "National Geographic". Trzy panie pełniące rolę bibliotekarek pracowicie oznaczają książki pieczątką "Biblioteki Majdanu". Gmach Ukraińskiego Domu, w

SEZON NA STYPENDIA

SEZON NA STYPENDIA

Rozwoju Filantropii w Polsce, to program skierowany do bibliotekarek. Dzięki stypendium mają one szansę na spełnienie marzeń związanych z rozwojem osobistym. Organizator czeka na wnioski do 8 lipca. Panie mogą zgłaszać się do konkursu w dwóch kategoriach: placówka biblioteczna jednoosobowa oraz placówka

Co ty wiesz o Singerze? ...w Leoncinie

) Reporter: Panie Wójcie! Jak zamierzacie świętować 100-lecie urodzin Waszego wielkiego ziomka? Wójt Józef Mosakowski: Żadnego świętowania u nas nie będzie. Reporter: Dlaczego, Panie Wójcie? Przecież to noblista. Pisarz w całym świecie słynny. Malutki, nieznany nikomu Leoncin mógłby na ziomku skorzystać

Połączyły tradycyjne pieśni polskie z elektroniką [ROZMOWA]

Połączyły tradycyjne pieśni polskie z elektroniką [ROZMOWA]

, etnografek, aktorek, bibliotekarek, szamanek i matek Polek, które przepadają za pogawędkami towarzyskimi oraz zbiorowymi śpiewami". Istnieją już sześć lat, a w swojej dyskografii mają płytę "Południce/Elektronice", którą można odsłuchać na stronie www.poludnice.blogspot.com. Rozmowa z 

Projekt Babcia, czyli stypendium imienia Olgi Rok

Projekt Babcia, czyli stypendium imienia Olgi Rok

PRL-u, a to bibliotekarski slang używany do dziś - śmieje się. Chciała zrobić coś, co by sprawiło, że śmierć nie będzie końcem historii babci. Z okazji 30. urodzin postanowiła poprosić znajomych i rodzinę, by w ramach prezentu pomogli jej zebrać pieniądze na stypendium dla bibliotekarek z małych

Przerażająca Noc Bibliotek. I te ryki w ciemnościach... [FOTO, WIDEO]

Przerażająca Noc Bibliotek. I te ryki w ciemnościach... [FOTO, WIDEO]

są skarbem, to wszystko powinno odbywać się w scenerii pirackiej, wszak piraci byli skarbów wielkimi amatorami. No i ileż jest przygód pirackich opisanych w książkach! To, co panie bibliotekarki na czele z szefową filii Elżbietą Podwójci-Wiechecką, zrobiły, także z siebie, to było mistrzostwo świata

Tak kończy się państwo prawa. Nie wyciem, ale umorzeniem

Tak kończy się państwo prawa. Nie wyciem, ale umorzeniem

". Czemu nie "zrównać z ziemią"? Panie pośle, niech pan się lęka śmielej. Strach dał się we znaki również Wielkopolsce. Jakiś przerażony mężczyzna wykonał kilkadziesiąt telefonów do poznańskiego imama i jego żony, grożąc im śmiercią. Zapewne w samoobronie. Również w Poznaniu narodowcy tak

Ćwierć miliona ruskich

Ćwierć miliona ruskich

sprzątaczka): - Lecę lepić, żeby się nie zasklepić. Wanda Skóra (dyrektorka przedszkola na emeryturze): - Lepię, żeby czuć się potrzebną. Janina Żuk (kiedyś pracownica pegeeru): - Lepienie to najlepsza odskocznia. Bibliotekarka Alicja Stempel: - Lepienie to popularność! Jadę do lekarza do Zielonej Góry, a on

Grzegorz Gauden: Czarno-białość świata. Rozmowa z byłym dyrektorem Instytutu Książki

Grzegorz Gauden: Czarno-białość świata. Rozmowa z byłym dyrektorem Instytutu Książki

oczywiście nie do poznania, najciekawsze fragmenty zniknęły. Trudno. Ale jedna rzecz była po prostu niedopuszczalna. Dzwonię do Macieja Łopińskiego: "Panie ministrze, ten wywiad się nie ukaże". Po drugiej stronie zapadła cisza. "Pan chyba żartuje? Dlaczego?". "Bo bohater wywiadu

Uczeń kontra nauczyciel: "Mam jej się zwierzać? Widzę ją tylko na matmie [ROZMOWA]

Uczeń kontra nauczyciel: "Mam jej się zwierzać? Widzę ją tylko na matmie [ROZMOWA]

;michałki", czyli WF, plastyka, muzyka. Niżej: bibliotekarki i szkolna administracja oraz nauczycielki pracujące w świetlicach, które często najwięcej czasu spędzają z dziećmi. Jeszcze niżej: panie z kuchni, woźni, sprzątaczki. Na samym dole uczniowie. Ci, dla których szkoła powstała i ma być drugim

Niezwykła biblioteka w Barcicach pod Starym Sączem - rzuciliśmy się na nią jak sępy

Niezwykła biblioteka w Barcicach pod Starym Sączem - rzuciliśmy się na nią jak sępy

Polsce Był rok 2003. Ówczesny burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń rzucił w jednym z wywiadów, że szuka zastępcy - chciał kogoś młodego, znającego się na komputerach, mówiącego po angielsku. Wywiad przeczytał Jacek Lelek, nauczyciel matematyki. - Panie burmistrzu, to wypisz wymaluj ja - powiedział Lelek

Baśka miała fajny biust, czyli jak zapamiętać imiona

Baśka miała fajny biust, czyli jak zapamiętać imiona

dłużej niż w czasie jednego spotkania, unikaj skojarzeń z rzeczami zmiennymi, takimi jak strój, fryzura czy kolor paznokci. 4. Nie zapomnij o powtórce. Możesz to zrobić od razu, wypowiadając zdanie: "Miło pana poznać, panie..." (i tutaj pada imię osoby, która została ci przedstawiona). Swoje

Ojciec meksykańskich Metysów. Historia konkwistadorska

Ojciec meksykańskich Metysów. Historia konkwistadorska

Cultura, czyli domu kultury w Palos, do którego wysłał mnie franciszkanin z klasztoru La Rábida, mieszczą się biblioteka, pracownie artystyczne, warsztaty, sala posiedzeń. Bibliotekarka i zarazem znawczyni miejscowej historii i kultury wymienia tutejszych bohaterów - braci Pinzón. - To Alonso

Potrzeba stolikowa. Świat wrze w Klubie Książki

Potrzeba stolikowa. Świat wrze w Klubie Książki

. - Kto tak patrzył na panie? - zapytałem. - Nie da pan wiary - odpowiadają prawie chórem. - Przede wszystkim inne bibliotekarki. - Nie wierzę. - Niech pan lepiej uwierzy - znowu brzmi zgodny chór. - W stereotypie bibliotekarki, kobiety bez wieku, w niemodnych okularach, zakompleksionej, której praca

Bibliotekarki

Bibliotekarki

branżowe, więc brednie czytano we własnym gronie. Autorami bredni okazali się studenci odpowiadający na ankietę, kim jest dla nich bibliotekarka. A więc: bibliotekarka to 'takie coś' w wyciągniętej kraciastej spódnicy do pół łydki, niemodnej, starej, znoszonej i przesadnie skromnej. Biust - raczej domyślny

Mam w sobie zgodę. Matki 40+

Mam w sobie zgodę. Matki 40+

czterdziestki wybrało 31 proc. tych mam. Pięćdziesięciolatków (114) 8,4 proc. Sześćdziesięciolatka lub starszego wybrało 15 kobiet. Dr n. med. Wojciech Puzyna, dyrektor Szpitala św. Zofii: - Jedne panie kończą miesiączkować w wieku 45 lat, a drugie 58, i wszystko to jest fizjologiczną normą. Łatwiej jest zajść

Halina Bortnowska: Nieunikniona, nieubłagana kropka

Halina Bortnowska: Nieunikniona, nieubłagana kropka

porozumienia się i utracie inicjatywy osób starszych. Ktoś przestaje czytać książki, bo ma niedobre okulary. A można wtedy je wymienić, można poszukać krótszych i wyraźniejszych tekstów. Poznałam kiedyś bibliotekarkę, która zainteresowała się tym, że niektóre osoby przestały wypożyczać książki. Nie chodziło

Babciu, jesteś czadowa!

Babciu, jesteś czadowa!

kursu obsługi komputera. Magdalena Pośpiech, bibliotekarka i wolontariuszka z programu "Latarnicy", staje za jej plecami, bierze za prawą dłoń i kładzie ją na myszce. Po kolei, bardzo wolno i cierpliwie tłumaczy, co robić. - Może sprawdzimy pogodę? A później wejdziemy na YouTube'a i posłuchamy

Kobiety Kościoła policzmy się

i matka. Jak Kościół odkrywał kobiety Piszesz, że wiele rzeczy w Kościele bardzo cię drażni. Ale to twoja wspólnota, więc nie odejdziesz z hukiem, pozostaniesz głośna w Kościele. Co to znaczy "być głośną"? - Wyrażać swoje doświadczenie. Wywołać rozmowę. Piszą do mnie panie z różnych małych

Internauci o Mazowieckim, i o wolności. "To, co z nią robimy, widać na różnych forach, nie tylko internetowych [OPINIE]

słów w 1989 roku - to było w końcu takie inne, takie wyważone, prawe, inteligentne, spokojne i kulturalne. Mieliśmy nadzieję, że teraz już większość takich polityków stanie za sterami naszego kraju. Niestety, historia pokazuje, że poprzeczka czasami zostaje ustawiona za wysoko. Dziękuję, Panie Tadeuszu

Co prezydent Biedroń robi ze Słupskiem

partii, mamy na nią nadzieje. Ja startowałem z list PO, ale jestem bezpartyjny. Prezydent Biedroń każdego radnego wziął na rozmowę. Mnie zapytał nawet, czy wiem, jakiej jest orientacji, i czy mi to nie przeszkadza. "Nie, panie prezydencie, bo mam dobre doświadczenia". Jerzy Waldorff, którego

100 ludzi "dobrej zmiany" PiS na Pomorzu. Pensje? 10 mln zł rocznie

ministerstwo). Nauczycielka, zastępca przewodniczącego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ "Solidarność". Koleżanka żony Janusza Śniadka z gdyńskiej "Solidarności" oświatowej, gdzie działają obie panie. Wiceprzewodnicząca ETUCE - Europejskiego Komitetu Nauczycielskich Związków Zawodowych

Co ty robisz książkom, czytelniku

autorki - panie Chotomska czy Papuzińska - i oczywiście kupuję. Już dziś sięgnę, postanawiam, ale przyszła paczka nowych, które powinnam przeczytać. I konkurencją dla czytania jest i kino, i koncert, i codzienność, czyli obowiązki. A one czekają. Przepraszam! Pisarka Barbara Kosmowska miłość do książek

Egzekucja Żydów z Rędzin-Borku. "Cóż wam po życiu, kiedy już pieniędzy nie macie"

- grzecznie, lecz stanowczo odsyła mnie ks. Adam Bucki z miejscowej parafii. - Nie może być. Wiedziałabym, mieszkam tu przecie ponad 80 lat - kręci głową kobieta zgięta wpół, której płot sąsiaduje z cmentarzem. - Pierwsze słyszę - krzywi się bibliotekarka z Kaliny. Żydów pochowano tam po wojnie. Ich czaszki

Bartoszewskiemu - słowa otuchy - listy

biblioteki. Życzę Panu zdrowia, wytrwałości i nieodmiennego poczucia humoru :) Anna Oryńska Szacun dla pańskiej odwagi Panie profesorze, po dzisiejszych doniesieniach prasowych, przesyłam słowa otuchy i wsparcia dla Pana i Pańskich poglądów, które potrafi Pan z podniesionym czołem artykułować. Ktoś w

To ist nasz Land. Ile Polaka w Niemcu, a Niemca w Polaku?

, warsztaty gotowania). Ostatnio parlament Słubfurtu najbardziej zajmuje kwestia uchodźców. Powstał nawet uchodźczy chór, który śpiewał w różnych językach (także po polsku: "Panie Janie...") - Jak reagują na uchodźców Polacy ze Słubic? - Organizacja Narodowe Słubice wyzywa mnie od lewaków i szkopów

Celibat księży. Oblubienice i oblubieńcy Kościoła

ślub cywilny, ktoś wrzucił modlitwę: "Panie, Ty jedynie wiesz, jak bardzo mnie boli, że muszę ukrywać się z tym, co jest we mnie szczere, piękne i prawdziwe. Muszę ukrywać moją miłość przed innymi ludźmi, przed parafią i najbliższą rodziną. Muszę ukrywać, bo ludzie nie potrafią zrozumieć, że

Śmierć widza teatralnego

publiczności złożonej z profesorów i gospodyń domowych, robotników i nauczycieli. - Nasza widownia jest najbardziej pomieszana na świecie. Jest oczywiście klasyka: radna, sędzina, doktor, gitarzysta, nauczyciel WF-u, emerytowana bibliotekarka. Są studenci, licealiści. Ale w Legnicy nie wystarczyłoby tej elity

Jak działają szkoły, czyli małymi krokami do e-świata

, właśnie układa napisy początkowe, a numer 1, blondynka w jasnej bluzce, pracuje nad podkładem muzycznym. Odwracają głowy po to tylko, żeby spojrzeć na ścianę, na której nauczyciel wyświetla wskazówki. - Panie Maćku, zacina mi się przenikanie. - Jak mam podzielić ujęcia? - Mnie deszcz nie wchodzi od

LESZEK KOSTRZEWSKI

i uznali, że przecież mogą paść ofiarą ekipy uśmiercającej. Bo jeśli ktoś kupi ciało, to nie będzie w nieskończoność czekać, aż człowiek umrze. Celina Sygutowska, bibliotekarka w miejscowej szkole, przyznaje, że na lekcje anatomii nie pójdzie i nie pośle tam trzech córek i syna. Nie wie, jak

Kalicińska mówi: Coś jest z nami nie halo

jeszcze jakiś deser. Po zjedzeniu tego wszystkiego jest jej niedobrze, ale czuje się szczęśliwa. Wydaje mi się, że romanse spełniają podobną rolę. Tylko że wielu czytelników, jak się zasłodzi tymi romansami, nie ma już miejsca na nic bardziej wyrafinowanego. - Myli się pani. Bibliotekarki mówią mi, że

Stan głowy. Co ty wiesz o Singerze? ...w Leoncinie

. Reporter tak myśli, bo naoglądał się amerykańskich filmów, w których każde miasteczko, jak tylko może się czymś pochwalić, to natychmiast to robi. Tymczasem... Akcja * (Reporter szuka wójta Józefa Mosakowskiego, ale wójta nie ma. Na szczęście sekretariat dysponuje numerem jego telefonu) Reporter: Panie

Cud z biblioteką. A chcieli tu postawić biurowiec Telekomunikacji

95 procentach. Widziałam zdjęcia. Aż trudno dzisiaj uwierzyć, że to tak wyglądało. - Gdy zaczęły się walki o Cytadelę, w bibliotece zainstalowało się wojsko niemieckie. Jedna z polskich bibliotekarek, która tu pracowała w czasie okupacji, zapisała we wspomnieniach, że podszedł do niej oficer

U nas Żydzi nie są tematem tabu

zaintrygowany - nie zauważyłam. Wie pani co, napisy się pojawiają, znikają. Ktoś tam czasem maluje, ktoś nie maluje. Jestem na sto procent przekonana, że to nie moi uczniowie. Wręcz nie moi absolwenci. U mnie w szkole nie ma napisów. Niedawno miałam ewaluację z kuratorium. Panie chodziły po łazienkach, oglądały

Panie od kultury

się zawiesił. Biuro pamiętało czasy PRL. Pracownicy - trzy panie w filiach, jedna na miejscu, pani księgowa plus dwóch instruktorów oraz pan techniczny - mieli nietęgie miny, kiedy wójt obwieszczał im swoją decyzję. Jakaś siksa z Krakowa? Karolina zrobiła więc własne zebranie, by pokazać, że nie jest

Starożytni w wersji noir - rozmowa z pisarzem Jakubem Szamałkiem

rodzinę. To nie było niczym niezwykłym. Rzymianie z kolei mieli latryny bez kabin. Panowie i panie siadali sobie, dyskutując, na długiej desce z otworami, pod którymi znajdował się kanał. Inne podejście do higieny. Twojego czytelnika uderza wszechobecna brutalność. Niby wiemy, że życie było wtedy tańsze

Joanna Krakowska: Jesteście konformistami

zdemolować wywiad z postawnym mężczyzną. - Nie wiem, czy "demolka" to właściwe słowo, ale zamierzam zanalizować wywiad z Michałem Merczyńskim, który pan, panie Marcinie, przeprowadził z nim w ''Dużym Formacie'' po sprawie ''Golgoty Picnic''. Zdanie po zdaniu. Po co? - By pokazać strategię, jaką

Czytajcie a znajdziecie. W kocich oczach

na kość, odnalazły go panie bibliotekarki, było jasne, że życie uratowała mu "kołderka" z książek. Władze miasta zgodziły się zatrzymać podrzutka i przez następne 19 lat Dewey, który wyrósł na pięknego rudzielca, był wizytówką biblioteki, a robił jej taki PR, że z całych Stanów zjeżdżano

Marianna w piżamie, czyli noc w BUW-ie

Od ostatniej niedzieli Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego jest otwarta do 5 rano. Na razie na próbę, przez dwa tygodnie, na czas sesji. Studenci, którzy już tam w nocy byli, zachęcali: - Panuje mała anarchia. Bo wiesz, jak są tylko dwie bibliotekarki, to żeby nawet chciały, nie upilnują

Krzesło przemyśleń

inne i jeszcze na te panie. Jak reagują, gdy ktoś kogoś uderzy, komuś coś zabierze. Patrzę więc i się uczę. Pani Monika jest taka, że podchodzi, tłumaczy, jest krzesło przemyśleń, u mnie w domu nie było takiego krzesła. - A co było? - Jak Kamilek miał złości, to prowadziłam go do pokoju i tam musiał

Zamień foliówkę na wiklinówkę

sprawdzi. A w maju do nowotomyskiego Klubu Podróżnika przyjechał Jarosław Kret z telewizji. Iwona: - Bibliotekarka wręczyła mu miniaturę naszego rekordowego kosza. Kret pokazał koszyk w telewizji, a w Nowym Tomyślu zachęcał wszystkich, by na zakupy chodzili z koszami. Później jeszcze trzy razy to powtórzył

My tu, w Wasilli, martwimy się o Sarah Palin

już przy śniadaniu zaczęło mnie wypytywać pierwszych trzech reporterów z Anchorage. Wieczorem było ich już u nas kilkudziesięciu: z CNN, NBC, "New York Timesa", "Wall Street Journal". Panie, po 29 sierpnia to miasteczko już nigdy nie będzie takie samo! Tego dnia kandydat

Kobiecy bilans roku 2012: DKF w domu, wydana książka, budowa kapsuły czasu...

się działo! Robiłam kurs prawa jazdy na ciężarówkę, nie skończyłam, bo wysiadł mi kręgosłup, ale fantastycznie było, gdy tak jechałam przez miasto. Przejeżdżałam obok mojej szkoły, trąbiłam, a instruktor: ''Co pani wyprawia?!''. A ja: ''Panie instruktorze, ale ja koło mojej szkoły muszę!''. Skąd ten

Towarzysz Larsson (cz. 2)

maszynopisem pochylają się redaktorki Elin Sennero i Eva Gedin, a potem sam redaktor naczelny Norstedts Svante Weyler. Dziś Gedin i Sennero - dwie panie wyglądające jak typowe bibliotekarki (lekko przygarbione i w okularach) - mówią odwiedzającym ich siedzibę dziennikarzom, że "od razu zorientowały się w

Seks paraliżuje

jestem człowiekiem odpowiedzialnym. Mam troje dzieci, na karku 60 lat. W domu pomocy prowadziłem bibliotekę. Zdarzało się, że książki pożyczałem z biblioteki miejskiej. Nasi mieszkańcy prosili mnie o tytuły erotyczne. Trochę wstydziłem się o nie pytać w mieście. Bo bibliotekarki się uśmiechały pod nosem

Powódź. Kto wywiezie te stare ubrania

;. Tylko że powodzianin nie ma ani igły z nitką, ani proszku czy wody do prania. Powinien dostać nowe rzeczy. Nie jest trochę nieuprzejmie tak ludziom mówić? Przecież dają te ciuchy z odruchu serca. - To samo powiedziała mi pewna bardzo miła pani bibliotekarka. A ja na to: "Jak pani raz czy dwa razy

Tydzień za dychę

wzięła ze sobą słoik, jak ta para starszych ludzi, miałabym jeszcze grochówkę na kolację. Trochę kultury Najprostsze okazuje się bezpłatne uczestnictwo w kulturze. W wygodnym fotelu osiedlowej biblioteki (uprzejma bibliotekarka sama proponuje herbatę) przeglądam nie tylko bestsellerowe

Śpiewają: biada!

zachwycony, każe powtarzać. Mężczyzna z bródką z tylnego rzędu nie może ukryć poirytowania: - Przecież wiadomo, że ćwierćnutę z kropką trzeba dłużej ciągnąć! Chórzyści przerywają klaskanie i tupanie. - Panie Józefie, nie wszyscy znają nuty - łagodzi Cezary Paciorek, dyrygent. Józef Możdżer (ten, którego

Cementownia moja miłość

-oświatowca i bibliotekarki. Potrzebowali kogoś, kto by rozruszał towarzystwo. Dzielnica była bogata w ludzi, tylko mocno zapyziała. Jedyną rozrywką dla dzieci była szkoła i mój klub. Nie chcę się chwalić, ale skupiałam tam 46 osób. Mieliśmy chórek, zespół teatralny i taneczny. Czasami mi odbijało. Jak

Zbliżają się święta? To rodziców oddamy do szpitala

ohydne i nieludzkie. Niekiedy się słyszy, że panie doktorze wakacje mamy zaplanowane za granicą i mamusi nie zabierzemy, a jej tu u was źle nie będzie. Inni mówią, że remont kończą i jak tylko skończą, to wrócą odebrać mamusię. Szpital traktują jak przechowalnię. Wracają. 27 grudnia, 28. Może dzień

Rozmowa z prof. Joanną Papuzińską, redaktorem naczelnym "Guliwera"*

analfabetyzmu, tam jest niższe bezrobocie albo lepiej sobie z nim radzą. Na przykład Finlandia potrafiła się uporać ze swoimi problemami ekonomicznymi. Panie z fińskich bibliotek mówią: "To dlatego, że u nas wszyscy czytają". Konsekwencją nieumiejętności czytania jest wykluczenie z życia publicznego

Pełen szacun

personel pomocniczy, korepetytorów, nauczycieli dla dzieci specjalnej troski, bibliotekarki. Wyleciały zajęcia artystyczne, nawet WF. A wymagania państwa wzrosły. Kto jest najbardziej zainteresowany sukcesem dziecka? Rodzice. Bez współudziału rodziców - przy obecnym stanie finansów publicznych - szkoła nie

Znalazłem żonę Arafatowi

ministrem spraw zagranicznych, późniejszym sekretarzem generalnym Ligi Arabskiej. Nagle wszedł jego asystent: - Panie ministrze, pański przyjaciel Jaser Arafat na linii, czy mam połączyć? Musa kazał sobie przynieść telefon. Na stole leżał ciągle włączony mój dyktafon. Nie wiem, co mówił Arafat, ale nagrało

Panie Ochman, jest pan dobry albo głupi!

trafił pan z warszawskiej Pragi do malutkiego Bolkowa na Dolnym Śląsku? - Po wojnie mnie i brata wychowywała samotnie mama, z zawodu bibliotekarka. Mojego ojca po powstaniu zabrali z domu na Pradze Niemcy. Nigdy nie wrócił, prawdopodobnie zginął w Oświęcimiu. W okolicach Ząbkowskiej mało kto interesował

Lekcja anatomii

człowiek umrze. Celina Sygutowska, bibliotekarka w miejscowej szkole, przyznaje, że na lekcje anatomii nie pójdzie i nie pośle tam trzech córek i syna. Nie wie, jak zachowa się mąż (rencista), zostawia to jego sumieniu. - W przekonaniu każdego chrześcijanina dusza jest ważniejsza od ciała, po co więc mam

Wera wyjeżdża z Mrągowa

zostać z mamą ze trzy dni, nie mogę jej zostawić. Mama zmobilizowała się, poszła do pracy. Była bibliotekarką w Komitecie Gospodarstwa Domowego. Wiedziała, że musi przetrzymać. Byłam z nią umówiona na obiad. Przychodzę do niej do pracy, mówi, że mój mąż już do niej dzwonił, abym szybko się z nim

"Wesołe kumoszki z Windsoru" - zapis z taśmy

między 50 latami a 80, że to się zarazem, jakiś ten czas się rozrzedza. Stąd to nasze małe miasteczko, ten Windsor to taki obrazek, gdzie jest pani bibliotekarka, pani, która w domu kultury ma swoje fiszki, pani aptekarzowa, malutki światek, malutkich układzików i tej ogromnej tęsknoty za tym, że

Panie Toy, liczymy na Pana!

numerze swojego pisma wydrukował wkładkę o przyszłym lotnisku i swoją fotografię z tureckim inwestorem. Napisał: "Panie Vahapie Toy, liczymy na Pana!". Nie płaci, czeka na Turka Dystyngowana, siwa pani Irena prowadzi przy placu Wolności elegancki sklep z porcelaną i świecznikami. - "

Z zawodu Polak

Brackiej w Warszawie. Nie cierpi zwrotu "towarzyszu", do Ochaba mówi "panie sekretarzu". Z Brazylii Osmańczyk jedzie do Meksyku. Po powrocie dostaje mieszkanie przy ul. Brzozowej w Warszawie. Potem przeprowadza się na plac Zamkowy. Wieczorami przychodzą goście: aktorzy i pisarze. Jest

Biblioteka Śląska

bibliotekarka kilkoma obrotami korby z łatwością przesuwa ścianę z książkami. Biblioteka przygotowana jest do rozbudowy. Obok pierwszej wieży względnie tanim kosztem może w przyszłości stanąć druga, bliźniacza wieża magazynu. W pierwszej miejsca zabraknie za ćwierć wieku - przewidują bibliotekarze. W żadnym

Ja nie trzaskam, ja wychodzę

ich nie mam! Wyłącznie taki wniosek można było z mego oświadczenia majątkowego wyciągnąć. A nie lepiej było odpisać mu: Szanowny panie, uprzejmie pana informuję, że miałem, sprzedałem... z należnym poszanowaniem i ukłonami. Oportunizm. Przepraszam, o czym my teraz rozmawiamy? O Pana charakterze. A

Seks nieochrzczony. Rozmowa z profesorem Andrzejem Jaczewskim

dukał, jęczał, sapał, w końcu mówiłem: "Panie, niech pan mówi tak jak z kolegami pod budką z piwem, ja się nie obrażę". I potem się zaczynała rozmowa dwóch uliczników, tylko w gabinecie lekarskim. Teraz, gdy się spotykam z młodzieżą, widzę, że ma duży zasób wiedzy. Pana legendarną już dziś

STUDIA KUPIĘ. NAJCHĘTNIEJ EKONOMICZNE

obserwacje w klasach, znajo- me bibliotekarki informują go o nowościach z historii, prawa i ekono- mii (w tym Flis się specjalizuje), w komputerze stworzył bazę opracowanych tematów. - Praca magisterska to szablon - zapewnia - zwykłe szufladkowanie informacji. Stolarz wie, jak zrobić krzesło, ja wiem, jak

Miejskie telewizje lokalne

. Tylko warszawiacy - szczęściarze - mają jeszcze radziecką telewizję. A w niej przynajmniej gonią się wilk z zającem. Gabriela Golicz, bardzo przystojna brunetka, dziś prezeska telewizji kablowej Elsat z Rudy Śląskiej, była w tych czasach bibliotekarką w zakładowej bibliotece kopalni Zabrze-Bielszowice

W poszukiwaniu prawdziwych dam - bloger poluje na starsze panie

miejscu i czasie - w Hollywood lat 30., 40. i 50. Bliżej niż do rówieśników było mu do babci Blumy, bibliotekarki, absolwentki nowojorskiego uniwersytetu Columbia. To z nią spędzał wolny czas. Wieczorami, gdy inni studenci szykowali się do klubów, Ari zasiadał z Blumą przed telewizorem. Razem oglądali

I utonął księżyć w stawie - opowiadanie

, nadleśnictwo do tartaku, kupiec Josel Beczkowicz do hurtownika Weckenglassa. Po południu - doktorowa Lewandowska do siostry bibliotekarki trzy ulice dalej. Ale szczególny przypływ emocji towarzyszył dopiero otwieraniu się gniazdek numerów 18 lub 19, bo zawsze zapowiadało to coś nowego i podniecającego. Obydwa