lublin kronika policyjna

Jan Grabowski*

Psy na Żydów

Psy na Żydów

"Przy ul. Grójeckiej 81 w zabudowaniach ogrodnika Wolskiego aresztowano ukrywających się tam 38 Żydów. Między nimi znajdowało się tam kilkudniowe dziecko" - informował podziemny biuletyn. Akcję przeprowadzili doświadczeni wywiadowcy. Służyli w policji kryminalnej już za Rydza-Śmigłego

Poczet mafiosów polskich - czyli od Nikosia do Kakałka

Nieżyjący już "Dziad" organizował w swoim domu minikonferencje prasowe, a inni gangsterzy pisali do redakcji listy z więzienia. Dziś zamiast medialnej sławy najbardziej cenią sobie ciszę, jaka panuje wokół ich interesów.

Temat 9. Gangsterzy i prokuratorzy

Kiedy Polska przestała być państwem policyjnym, skorzystali na tym nie tylko obywatele. Niestety, także bandyci

Hrabina Christine von Brühl. Arystokratka, dziennikarka, pisarka

Hrabina Christine von Brühl. Arystokratka, dziennikarka, pisarka

też na to, że samodzielne, studenckie życie w Lublinie da mi wytchnienie od rodzinnej i urzędowej kurateli. I dało? - Nie zawiodłam się. Jako słuchaczka rocznego kursu języka i kultury polskiej dostałam legitymację studencką i... kartki na cukier. Miejsce w żeńskim akademiku na peryferiach miasta

Ksiąg starych duchy srebrnoszare

wszystkie cenniejsze księgozbiory polskich instytucji publicznych w Krakowie i osób prywatnych. W roku 1942 okupanci utworzyli Die Staatsbibliothek in Lublin i podobną instytucję we Lwowie. Od pierwszych tygodni okupacji wyspecjalizowany oddział i pojedynczy specjaliści niemieckich służb bezpieczeństwa

Miejskie telewizje lokalne

nie spodziewał się takiego sukcesu - Informacje Lokalne Elsatu mają oglądalność... 97 procent! Aż trzy czwarte widzów ogląda wszystkie premierowe wydania (we wtorki i piątki). Kronika policyjna ma 89 procent oglądalności, 64 procent ma sport, czyli przede wszystkim GKS Grunwald, druga liga piłki

Mała encyklopedia stanu wojennego

Mała encyklopedia stanu wojennego

na ich poręczność. Male pałki, zwane też "lolami", można było zobaczyć w kronice filmowej, gdy pokazywano, jak milicjant o dobrotliwym obliczu przeprowadza z pałą u boku dziatwę przez ulicę. Do pałowania na ulicach polskich miast używano pał szturmowych, też białych, ale dłuższych. Miały