gwardia warszawa boks

mo

Jerzy Kulej nie żyje

Jerzy Kulej nie żyje

W piątek w warszawskim Szpitalu Bródnowskim zmarł Jerzy Kulej - najwybitniejszy polski bokser. Żył 71 lat.

Antoni Kolczyński. Chłopak z dynamitem w pięściach

Gdyby nie wojna, prawdopodobnie zostałby najsłynniejszym polskim bokserem. - Z pewnością dotarłby na sam szczyt, bo to był fenomen - mówił o nim Jerzy Kulej, dwukrotny mistrz olimpijski w boksie.

MŚ w żeglarstwie - Zofia Klepacka: boks jest dobry, ale bez ciosów

Mija dziesięć lat, od kiedy Zofia Klepacka, startująca obecnie w żeglarskich mistrzostwach świata w hiszpańskim Santander, łączy windsurfing z boksem. Medalistka olimpijska przyznała jednak, że wciąż ma barierę przed zadawaniem ciosów.

Nie czuję bólu

To nie będzie historia o patologicznej Woli, złej dzielnicy Warszawy, ani o sporcie, który ma złą sławę, ale pozwala wyrwać się z patologii. Chociaż trener bokserów Gwardii Zbigniew Raubo mówi, że nie pamięta, co się z nim działo między rokiem 1988, kiedy skończył karierę bokserską, a 1995, kiedy

Hodowcy psów wygrali z młodymi sportowcami

Hodowcy psów wygrali z młodymi sportowcami

W sobotę i niedzielę na stadionie Gwardii przy ul. Racławickiej 132 miały planowano rozgrywki sportowe. Mecze piłki nożnej o mistrzostwo Warszawy mieli rozegrać m.in. 16-latkowie trenujący w klubie. Ale nie rozegrają. Boiska przy Racławickiej opanują nie młodzi sportowcy, ale hodowcy psów rasowych

Sparta, dawniej ogniwo, wcześniej Cracovia

Sparta, dawniej ogniwo, wcześniej Cracovia

których nikt nie słyszał. Unia Chorzów grała z CWKS Warszawa, a Ogniwo Bytom z Budowlanymi Gdańsk. W tabelach niższych lig roiło się od Kolejarzy, Związkowców, Gwardii, Włókniarzy... Dziennikarze uciekali się czasem do sztuczek w myśl powiedzenia "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" i w tytule

''Niewinni czarodzieje'' i ''Przekręt''

Duris i Lubny Azabal. I nagroda za reżyserię w Cannes. *** Niewinni czarodzieje film, Kino Polska, niedziela, godz. 13.50 Legendarny film Wajdy, portret polskiego pokolenia powojennego. Koniec lat 50. w Warszawie, studenci, niebieskie ptaki, jazz, boks na Gwardii i jednodniowy romans Tadeusza

Tydzień w historii: 12-18.05

Tydzień w historii: 12-18.05

Mało kto się spodziewał, że rozpoczęte tego dnia w odbudowanej Hali Gwardii (będącej częścią warszawskich Hal Mirowskich) X Mistrzostwa Europy w Boksie zakończą się takim sukcesem Polaków. Prowadzeni przez znakomitego trenera Feliksa Stamma bokserzy zdobyli pięć złotych medali, dwa srebrne i dwa

Ellis Island. Przepustka do ziemi obiecanej

Ellis Island. Przepustka do ziemi obiecanej

CracoviaW 1949 r. w piłkarskich rozgrywkach ligowych pojawiły się nieznane kluby: CWKS Warszawa, Unia Chorzów, Ogniwo Kraków, a te znane - jak Legia, Ruch i Cracovia - znikły. W tabelach niższych lig roiło się od Kolejarzy, Związkowców, Gwardii czy Włókniarzy. Mariusz Zaruski. Harnaś, ułan, wilk morskiDla

Włodzimierz Reczek: król działaczy sportu i turystyki. Historia z PRL-u

Włodzimierz Reczek: król działaczy sportu i turystyki. Historia z PRL-u

nowego przywódcy sportu okazały się zorganizowane w maju 1953 r. w warszawskiej hali Gwardii mistrzostwa Europy w boksie, dyscyplinie szalenie popularnej, a więc ważnej dla propagandy. Polacy zdobyli pięć złotych medali, ale największe owacje zebrali Zygmunt Chychła, Zenon Stefaniuk i Józef Kruża, którzy

Walka Kliczko - Adamek. Witalij był już pobity w Polsce

Walka Kliczko - Adamek. Witalij był już pobity w Polsce

- Tak, tak, Władimir Kliczko walczył dla Gwardii, ale jestem pewien, że i Witalij walczył. Kto ich by tam wtedy rozpoznał, chłopaków za 200 dol.! - wspomina Zbigniew Raubo, ówczesny asystent trenera Gwardii Huberta Okroja. Malownicze to, pociągające, ale chyba nieprawdopodobne. Było tak, że Okrój i

Najgroźniejszy cios Ukrainy

Najgroźniejszy cios Ukrainy

Kliczkach Paweł Skrzecz, trener Gwardii Warszawa. W 1995 roku młodszy zmiatał z ringu wszystkich w polskiej lidze bokserskiej. Pełne trzy rundy ustał na nogach tylko Mirosław Czerniak. Za każde zwycięstwo Władimir dostawał 300 dol.- W sobotę "nasi królowie" nie chcieli palcem ruszyć, a Władimir

Znakiem tego, nie bądź lebiegą: Dragon kontra Kliczko

Znakiem tego, nie bądź lebiegą: Dragon kontra Kliczko

trenowałem szablę, gdy miałem 14 lat, zapisałem się na Gwardię, na boks. Po półtora roku zrezygnowałem dla piłki nożnej. Już w liceum zacząłem uprawiać kick boxing. Sukcesy przychodziły łatwo. Byłem mistrzem polski seniorów w light kontakcie. Myślałem, że będę kick bokserem, ale dostałem propozycję wejścia

Poczet mafiosów polskich - czyli od Nikosia do Kakałka

Poczet mafiosów polskich - czyli od Nikosia do Kakałka

areszt. Dolny Śląsk. Leszek C. przepędza pruszkowskich Wrocław to chyba jedyne duże miasto, w którym żadnej z dużych polskich grup przestępczych nie udało się zapuścić korzeni. Tu przez lata prym wiodła grupa byłego mistrza Polski w boksie Leszka C. Jest rok 1994. Pod wrocławską dyskotekę Pałacyk

Walka o odszkodowanie za chorobę bokserską

60-letni Wojciech A. cierpi na encefalopatię bokserską, którą wywołują urazy głowy. Choroba objawia się m.in. zaburzeniami pamięci, zmianami nastroju, urojeniami i zaburzeniami psychicznymi. - Teraz mąż jest w szpitalu i jest mu coraz gorzej. Ale cały czas myśli o boksie i chce walczyć - mówi jego

Historia brutalnego gangu i napadu w Wólce Kosowskiej

Historia brutalnego gangu i napadu w Wólce Kosowskiej

podwarszawskiej Wólce Kosowskiej, największym centrum handlu hurtowego w tej części Europy, toczy się normalny dzień pracy. Sprzedawcy ubrań z Azji obsługują klientów w swoich boksach, między halami krążą tragarze na hulajnogach. Ul. Nadrzeczną, od strony dwupasmówki łączącej Warszawę z Krakowem, nadjeżdża

Lotnik spod znaku gwiazd, kos i rogatywki

Lotnik spod znaku gwiazd, kos i rogatywki

przekazywanej z pokolenia na pokolenie opowieści o przodku, który bił się o niepodległość u boku przyjaciela o dziwnie brzmiącym imieniu i nazwisku Casimir Pulaski. Z marynarza lotnik - Byłem nieśmiałym chłopcem, ale w szkole zostałem mistrzem w boksie i zapasach W porównaniu z ojcem i bratem intelektualnie

Saga rodu Raczyńskich

Saga rodu Raczyńskich

się tego trzymał, choć niezbyt ściśle, bo jednak przyłączył się do Napoleona, wstąpił do wielkopolskiej gwardii honorowej i został adiutantem gen. Stanisława Fiszera (męża cytowanej pamiętnikarki Wirydianny). W 1809 r. podczas wojny z Austrią walczył pod Raszynem. W armii Księstwa Warszawskiego

Marian Opania: Mam duszę Hamleta

Marian Opania: Mam duszę Hamleta

- imam tatarski. Gdzieś tam po kądzieli przyplątał się wachmistrz gwardii przybocznej cara, dwa metry wzrostu, olbrzymi chłop, pewnie o cechach tatarskich. Pan ma wybuchowy charakter? - Bardzo. Dosłownie dym uszami idzie, ale za pięć minut nie pamiętam, czym się zdenerwowałem. I od razu przepraszam. Jak

Trzy dni w zupie

Trzy dni w zupie

między grudniem i marcem.  Smakosz zaleca jeść powoli Trzeci dzień. Redakcyjny boks cały pachnie zupkami. Zaczynamy od zalania dwóch przyniesionych z Tesco wietnamskich zupek Pho - po 1zł 39 gr. Żaden nie rwie się do jedzenia, chociaż prawie dziesiąta i kiszki marsza grają. Żeby tak jajeczniczkę

Wściekły Grek

miałem pod górkę, bo nie chodziłem na religię. "Ty Żydzie" - słyszałem za plecami. "Nie jestem Żydem, tylko Grekiem" - odpowiadałem. Ale i tak mnie lali. Matka się w końcu zdenerwowała i wysłała mnie do klubu Gwardia na boks. I już mnie nikt nie bił. Na Boże Narodzenie rodzice zawsze

Bohdan Tomaszewski: Czy ja mogę coś powiedzieć?

Bohdan Tomaszewski: Czy ja mogę coś powiedzieć?

Wojska Polskiego były oklaski. Warszawa nie może nie bić brawa gościom.Weźmy taktyczne faule - świadome, czasem nawet pochwalane przez komentatorów, bo zawodnik przerwał akcję rywali. Przecież to jest przekraczanie granic. Czasy są diabelnie dziwne. Mam 91 lat, często wracam do przedwojennej Polski, ale

Sport i polityka

wzmocnienia kariery politycznej trudno podejrzewać byłego posła Unii Wolności Władysława Frasyniuka. Boks amatorski cieszy się teraz we Wrocławiu znikomą popularnością. Niedoszły prezydent Wrocławia traktował go po pasjonacku, a na meczach pięściarskich bywał od zawsze. - Pomagałem Gwardii, jeszcze zanim

Bida musi pofolgować, czyli na Szlaku Hańby

zaczęliśmy trenować boks w Gwardii. A w dworcowych knajpach kusiły zakąseczki: siny tatar, zielone jajko w majonezie i ponury śledzik po japońsku. I hasła nad bufetem: "Wspólną pracą zbudujemy socjalizm", "Alkohol podajemy tylko z zakąską. Uwaga! Wino i piwo zakąskami nie są", "

Bij go w przyjaźń!

zmagania śledziłem z przejęciem. Za pośrednictwem radia, oczywiście; telewizory były jeszcze rzadko spotykanym sprzętem domowym.Nadszedł dzień finałów w boksie. Z rozmów dorosłych kibiców wynikało, że to wyjątkowa chwila, bo o złoto będzie walczyć aż czterech Polaków ze szkoły ''Papy'' Stamma. Włączyłem

Górski, Kazimierz

), Legię (1960-62 i 1981-82), Lubliniankę (1963-64), Gwardię Warszawa (1964-66), młodzieżową kadrę Polski (1966-70), pierwszą reprezentację Polski (71-76), ŁKS (1973), Panathinaikos Ateny (1977-78 i 1983-86), Kastorię (1979-80), Olimpiakos Pireus (1980-81). Największe sukcesy: trzecie miejsce na MŚ w