gazeta kołobrzeska policja

Jarosław Mikołajewski

Żarty się skończyły

Żarty się skończyły

Papież Franciszek to człowiek, który jest w stanie sprzedać bazylikę św. Piotra, żeby pomóc Afryce. Tego prowincjonalni polscy biskupi, zajęci walką z masonami, jogą i dziennikarzami, nie rozumieją

Hipoteka arcybiskupa

Kogo lubi i szanuje Sławoj Leszek Głódź

Żarty się skończyły

Papież Franciszek to człowiek, który jest w stanie sprzedać bazylikę św. Piotra, żeby pomóc Afryce. Tego prowincjonalni polscy biskupi, zajęci walką z masonami, jogą i dziennikarzami, nie rozumieją

Po tragedii pod Berlinem: Ból, straszny ból

Po tragedii pod Berlinem: Ból, straszny ból

, lekarz zespołu chirurgii urazowej, mówił "Gazecie", że opiekują się dwoma mężczyznami i trzema kobietami (18-latek i cztery osoby w wieku 45-55 lat). Dwie trzeba było natychmiast operować ze względu na złamania kości. Policja z Königs Wusterhausen podała, że siedem osób już wczoraj mogło

Wszyscy byliśmy Jezusami

Wszyscy byliśmy Jezusami

dokumentalny ''Mea Maxima Culpa: Milczenie Kościoła''W 2010 roku w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Marek M., jeszcze jako ''Jarek'', tłumaczył Romanowi Daszczyńskiemu, że jest za wcześnie, żeby Polacy poszkodowani w dzieciństwie przez księży skrzyknęli się i domagali rozliczenia, tak jak z

Nie broń się i tak cię dostanę

policję też. Nie wiadomo, kto pisze list do "Gazety Koszalińskiej": "Ratujcie naszą parafię przed zboczeńcem". Po kilku dniach pojawiają się dziennikarze, szukają ofiar księdza. W końcu dyrektor podstawówki powiadamia policję.Co, dziewczyny ci tego nie robią?Zanim dojdzie do rozprawy

Dubieniecki: Wykonałem zlecenie klienta

Dubieniecki: Wykonałem zlecenie klienta

;Matucha" jechał z pałacu ślubów do pałacu w podinowrocławskich Kobylnikach, gdzie odbyło się jego wesele. W Bydgoszczy Tomasz M. znany jest (m.in. prokuratorom) jako przyjaciel, współpracownik czy po prostu "człowiek braci Stajszczak", o których już tyle pisaliśmy w "Gazecie", że

Rodzina na swoim, czyli biznes według Stajszczaków

nie ma nawet własnej siedziby, do której można zapukać - wedle danych rejestrowych mieści się w jednym z kołobrzeskich sanatoriów, ono z kolei należy do firmy, która należy do rodziny Stajszczaków. Domniemani autorzy tej - jak to się nazywa w biznesie - "ucieczki spod licytacji" spędzają