czajka stachowicz

Dorota Jarecka

Izabela Czajka-Stachowicz: Urodziłam się nienażarta

Izabela Czajka-Stachowicz: Urodziłam się nienażarta

Nie tylko pisała barwne, pełne dowcipu książki, ale nawet została uwieczniona przez Witkacego jako kobieta demoniczna - Hela Bertz w "Pożegnaniu jesieni". Dziś nie pamięta o niej prawie nikt

Hit: 'Ta piękna mitomanka'/kit: 'Dziewczyny wojenne'

Kazimiera Szczuka poleca i odradza książki

Rejtan pod szynkwasem

Arcydzieła Matejki leżały w niewielkiej knajpie w pobliżu Jeleniej Góry. Ukochane grafiki króla Stanisława Augusta zaścielały wychodek niemieckich żołnierzy. Po klęsce III Rzeszy przyszedł czas na szukanie zrabowanych arcydzieł.

Towarzysz Zenon, prawa ręka towarzysza Wiesława

Towarzysz Zenon, prawa ręka towarzysza Wiesława

dalej obsztorcowywał literatów, głuchawa pisarka Izabela Czajka-Stachowicz, barwna postać przedwojennej cyganerii literackiej, bohaterka powieści Witkacego "Pożegnanie jesieni", powiedziała do Kliszki: - Głośniej, synku!Sekretarz KC zrobił się czerwony jak burak.Adwokat Wojtyły Kontakty

Willa Narbutta na Mokotowie. Tu była śmietanka Warszawy

Willa Narbutta na Mokotowie. Tu była śmietanka Warszawy

ponoć przez sen Paulinę. Drażniło to zaprzyjaźnioną z nim od lat Czajkę, czyli Izabellę Stachowicz, żonę Jerzego Gelbarda. "Kim była ta Paulina?, dlaczego przez wszystkie lata przyjaźni o niej nie wspominał?" - pisała ze złością w swym pamiętniku. Dodajmy, pamiętniku pełnym zmyśleń, ale w tym

Głośniej, synki!

niejakiej Czajki-Stachowicz, która w 1964 roku na zebraniu partyjnych literatów zaapelowała do mamroczącego Zenona Kliszki, prawej i lewej ręki Gomułki: "Głośniej, synku!" A więc: głośniej, synki! Cenne i płodne idee powinny być z "Trybuny" powszechnie słyszane, tym bardziej że wiele

Złota 8

późnej nocy lekturom, korektom, korespondencji i innym normalnym zajęciom redakcyjnym. Bywało też, że na obiad do Astorii przychodził ze swymi pupilami, czyli dwoma, ponoć pięknymi, airedale terierami". Według wspomnień Izabeli Stachowicz "Czajki" - psy wabiły się Fuga i Fus, a

To nie była agentka

, Izabella Czajka-Stachowicz, Antoni Marianowicz) nazywa rzecz po imieniu - to insynuacje, wyssane z palca bzdury. Zarzuty - niekonkretne, mgliste - formułują zwykle osoby, które nie znały jej osobiście (objawiło się wśród nich paru ewidentnych, nie boję się użyć tego słowa, mitomanów). O paradoksie, tak

Lawina i kamienie. Pisarze wobec komunizmu, Bikont, Anna; Szczęsna, Joanna

niemal jak powieść. Do takich powieściowych obrazów należy m.in. scena z zebrania POP literatów, na którym przemawiał członek Biura Politycznego Zenon Kliszko, a Izabela Czajka-Stachowicz, pisarka starszego pokolenia krzyczała: "Głośniej, syneczku, głośniej". Albo wyjaśnienia jednego z pisarzy

Rejtan pod szynkwasem

Warszawą. Jej mąż został zamordowany na Majdanku. Stachowicz, używająca już wtedy przybranego nazwiska Stefania Czajka, powitała ekipę w mundurze porucznika milicji. Lorentz, znajomy Czajki ze studiów na uniwersytecie, nawet nie musiał przekonywać jej do wzięcia udziału w wyprawie. Jak wynika z napisanego

Jak Pomianowski dobił do Moskwy

Jak Pomianowski dobił do Moskwy

to? - Torańska nie zna Beli Hertz? Niesłychane. To jedna z muz Witkiewicza. O Izabeli Stachowicz, sławnej Czajce, pani słyszała? Była pisarką. - Czymś więcej - skarbonką zwierzeń i uczuć pisarzy. A Aleksander Hertz, literat i antykwariusz - jej pierwszym mężem. Ostatniego zwała Czajnikiem, w kostnicy

Piętno

Piętno

weźmie pod uwagę, nie zgadzają się bowiem miejsca, daty, fakty (ciekawe skądinąd, że te akurat zeznania nagłaśnia prasa codzienna). Kilkoro świadków doskonale obeznanych z sytuacją w getcie (m.in. Jurandot, Krystyna Żywulska, Izabella Czajka-Stachowicz) nazywa rzecz po imieniu: insynuacje i wyssane z

Musierowicz, Małgorzata. Zabawy literackie wraz z bratem Stanisławem Barańczakiem

nazwiska znanej wśród cyganerii literacko-artystycznej Beli Hertz (późniejszej Izabelli Czajki-Stachowicz). W katastroficznej wizji przyszłości zawartej w powieści Antoniego Słonimskiego "Dwa końce świata" groźny, maniakalny ultrafaszysta nazywa się Retlich - anagram nazwiska Hitler, tyle że