Ogień pojawił się w starej kamienicy przy ul. Barlickiego ok. 1.00 w nocy, kiedy większość ludzi spała - informuje reporterka TOK FM, Aleksandra Brodziak. Kiedy na miejscu zjawiła się straż pożarna, droga ewakuacji była już odcięta przez płomienie. Mieszkańcy nie mogli też uciec klatką schodową
Budynek zawalił się w styczniu 2006 r. podczas wystawy gołębi. Pod jego gruzami zginęło 65 osób, a 144 zostały ranne. Jedną z nich był Arkadiusz Brodziak z Siemianowic Śląskich. Trzy godziny leżał przygnieciony zwałami stali i śniegu. Był wyziębiony, potłuczony i zszokowany. Jego prawnicy poszli
fotografię. Znikający świat Fot. Aleksandra Brodziak Aleksandra Brodziak z Kudowy Zdroju: Zdjęcie zrobiłam podczas wyjazdu na Ukrainę w maju tego roku. Podróż przez ukraińskie miejscowości, jakby zapomniane przez świat, dostarczała nam niesamowitych wrażeń. W jednej z wsi w pobliżu Beresteczka
twórczości. Po prostu mali artyści i kolorowa kreda. Jurorzy: Głównym atutem tego zdjęcia jest jasny, czytelny przekaz. Pomaluj sobie Polskę, a będzie kolorowa - tak można odczytać tę fotografię. Czytelnicy przysłali 31 492 zdjęcia Główna nagroda w kategorii "Znikający świat": Aleksandra
milicyjny pijak Olkiewicz, poczciwy młody zomowiec Blaszkowski i porucznik Brodziak noszący wyłącznie jeansy z Peweksu.To jest pouczająca książka o schyłkowym PRL-u. O rytuałach kolejkowych (kto może podejść poza kolejnością i jest z tego powodu przeklinany), o kawie orient, która była tańsza niż kawa super