poglądów czy manifestacyjnego nawrócenia. Inaczej niż w Warszawie. Tam koledzy musieli przebyć dłuższą drogę. Choćby Adam Michnik - najpierw kontestacja 1968 r., a potem refleksja w związku z książką "Kościół, lewica, dialog". I stąd cofanie się aż do endecji albo do - Piłsudczyków. Którzy
Wojewódzkiego: "Młody czytelniku, jeśli nadal chcesz głosować na PiS - wcześnie skontaktuj się z lekarzem i farmaceutą".Jakby Duch Święty przemówił ustami Kuby Wojewódzkiego.
zręczności, aby uzyskać to, co zdobyliśmy". Warto zacytować ten fragment w całości, bo być może nie ma się z czego cieszyć. Michnik napisał ("Wojewódzki i Duch Święty"): "O sukcesie - tu różnię się opinią od wielu - może mówić również Jarosław Kaczyński. Trzeba bowiem wielkiej zręczności
odroczenie rozprawy. Powołał się na dostarczone mu przez jedną noc IPN-owskie teczki. Poinformował, że dwóch sędziów Trybunału: Adam Jamróz i Marian Grzybowski, było "kontaktami operacyjnymi" Służby Bezpieczeństwa. Po kilku godzinach Jerzy Stępień, prezes Trybunału, wyłączył obu sędziów ze
antyreżimowego przebudzenia". Kuczyński: - Wychodzi z Roberta obsesja Michnika, któremu zazdrości sławy. To nie Michnik był przyczyną wycofania się Roberta z opozycji, lecz Służba Bezpieczeństwa. Jerzy Kicki, bezpieka i sprawy zagraniczne W czasach studenckich Nowak - pod pseudonimem Jerzy Kicki (od
. Ile mieliście lat? - Ja - 24, Arek i Zbyszek, koledzy ze szkoły - 25. Słuchaliśmy wszyscy Wolnej Europy, wiedzieliśmy, że jest Komitet Obrony Robotników, że jest Jacek Kuroń, Adam Michnik. To wielkie postacie, gdzie nam do nich. Ale wiemy też, że są wydawane jakieś nielegalnie pisma i chcemy do nich
1964 r. został wikariuszem: najpierw w gdańskiej parafii Ducha Świętego, potem u św. Barbary. Urzędowanie w św. Brygidzie rozpoczął od mszy odprawionej w ruinach świątyni. Takie msze prowadził odtąd codziennie. Gdy padało - z parasolem w dłoni. - W 1970 roku tu były resztki gołych ścian i dwa metry
. Korytarzem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie prowadzono dwóch moich przyjaciół: Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego. Ręce mieli skute kajdankami. Na sali sądowej prokurator Pietrasiński oskarżył ich o zbrodnię polegającą na sporządzeniu i rozpowszechnieniu w kilku egzemplarzach "listu otwartego do
. Ten pobyt w celi polskiego więzienia z generałem hitlerowskim jest symbolem losu polskiego w tamtych przeklętych latach - to przecież symbol klęski, poniżenia i ustawicznego zeszmatławiania Polski przez władzę komunistyczną. Jürgen Stroop został w lipcu 1951 r. skazany przez Sąd Wojewódzki w
duchu wyciągamy do Was, siedzących na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce, oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" (w powszechnej propagandzie zwrot ten cytowano jako "przebaczamy i prosimy o przebaczenie"). Zaapelowano o pojednanie obu narodów. Było to wyzwanie rzucone