Zygmunt Andrzejak deklaruje, że być może władze spółdzielni... darują mieszkańcom niedopłaty. Jego zdaniem, na zebraniu przedstawicieli 29 czerwca spółdzielcy powinni przegłosować, co zrobić z nadpłatami i niedopłatami. - My wypełniamy wolę członków - zapewnia. - To chyba żart? - niedowierza Maria Sójka
zostawi pewnie ten problem następnemu - uważa pani Ewa. Tymczasem, jak twierdzi prezes spółdzielni Zygmunt Andrzejak, Wielkopolanka ma osobny rachunek, na który wpływają pieniądze na fundusz remontowy. Ile jest na tym rachunku? - Rocznie wpływa na niego ok. 1 mln zł. Ale tylko w ub.r. komornik zajął nam
. Mają na to dokumenty wydane kilka lat temu przez jeden z poprzednich zarządów. Pisma z żądaniem wpłaty kilkudziesięciu tysięcy, które dostali kilka miesięcy temu, wywołały u nich szok. Obecny prezes zarządu Zygmunt Andrzejak twierdzi, że wcześniejsze rozliczenia były fikcją. Mieszkańcy mają
, a płacący później - nadpłaty. - Może tak było prościej liczyć, ale nie ma to nic wspólnego z rzetelnym rozliczeniem - twierdzą spółdzielcy. Co na to władze Wielkopolanki? Prezes Zygmunt Andrzejak od czwartku był nieuchwytny. We wcześniejszej rozmowie z "Gazetą" zapewniał: - Zrobiliśmy te