, Werner Herzog powiedział: - Jeszcze nigdy, siedząc w kinie, tak wyraźnie nie ujrzałem piekła. Ulrich Seidl spotkał się z publicznością na premierze "Upałów" w kinie Muranów w Warszawie. Wraz z polskimi krytykami sztuki wziął udział w dyskusji o prowokacji artystycznej w Polsce i w Austrii
- jest okrutną satyrą na zorganizowany przemysł szczęścia. W następnych filmach z tej serii Seidl zajmie się innymi formami daremnego poszukiwania szczęścia - w religii i w... odchudzaniu. Pierwsza z serii tych paradokumentalnych przypowieści dzieje się na wczasach w Kenii, będących zorganizowaną
konkursie "Reality".Silną reprezentację będzie miało w tym roku kino środkowo-wschodniej Europy (chociaż nie Polski). Austriak Ulrich Seidl pokaże "Paradies Liebe", Rosjanin Siergiej Łoźnica nakręcony na Białorusi szokujący dramat wojenny "We mgle". Rumun Cristian Mungiu (Złota
. Carlos Reygadas, Meksyk"On the Road" reż. Walter Salles, USA/Francja/Wlk. Brytania"Paradise: Love" reż. Ulrich Seidl, Austria"The Hunt" reż. Thomas Vinterberg, Dania
, mistrzowsko operujący ciszą, montażem i hipnotycznymi zdjęciami Jaspera Wolfa: widać wyraźnie, że wśród ważnych dla reżyserki twórców jest nie tylko Haneke, ale też Ulrich Seidl czy Carlos Reydagas. Ale ten zimny, obezwładniający obraz łączy z jasnym "Nic osobistego" więcej, niż się na pozór wydaje
'ego, Nadasa, a z drugie strony takich dokumentalistów codzienności jak Ludvik Vaculik. W kinie wśród wielu wpływów najważniejsze to: Helena Tresztikova, Duszan Hanak, Ulrich Seidl, Karel Vachek.Przeciw komu robi pan filmy?- Jak mówi jeden z moich kucharzy: ja nie gotuję przeciwko komuś, ja gotuję dla kogoś!
. Znam jedno i drugie. No i dalej będę robił dokumenty. One mnie uziemiają, w dobrym sensie tego słowa. Jeszcze w czasie kręcenia "Nadziei" zrobiłem film o słowackich Cyganach niemal w tych samych blokach, które pokazał Ulrich Seidl w "Import-eksport". Teraz jadę do Rumunii. Chcę
pogodzi się z rywalką. Znakomity, skrajnie inny, wstrząsający film pokazał Austriak Ulrich Seidl. W jego "Import Export" wędrujemy do mrocznego świata. Patrzymy na ukraińską szarzyznę i biedę, która każe wrażliwej matce zostawić malutkie dziecko i wyjechać do pracy w "lepszej" Austrii