Prochy "Jura", uczestnika "Akcji pod Arsenałem", złożono na Powązkach

uczestnikiem. W 1944 r. po upadku Powstania trafił do niemieckiej niewoli w Sandbostel. Po wyswobodzeniu obozu wyjechał do Francji, ale w 1946 r. wrócił do Polski. Trzy lata później został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, osądzony i skazany na 10 lat więzienia. Zwolniony w 1954 r. podjął studia na

Jan Wojciech Stasiakowski

się kanałami do Śródmieścia, trafił do Szpitala Maltańskiego w rejonie Politechniki Warszawskiej. Po podleczeniu zgłosił się ochotniczo do Batalionu "Golski". Był jeńcem w obozie Sandbostel do 5 maja 1945 r. Po wyzwoleniu krótko przebywał w Anglii; do Polski wrócił w 1945 r. Otrzymał

Henryk Kański

był w oflagach Gross-Lubars, Sandbostel i Lubeka z numerem jenieckim 46915/XIA. Po wyzwoleniu i po powrocie do kraju w 1946 r. pracował w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych na stanowisku naczelnika wydziału. Następnie był kierownikiem pracowni w Prozamet-Bepes o po reorganizacji w Biurze Studiów i

Wkurzeni jesteśmy na państwo

, ale daj mi na krówki. Do samego powstania go tak maltretowała. Dopiero sobie po latach zdała sprawę, co robiła. Waldek walczył potem w Powstaniu, trafił do obozu w Sandbostel. Stamtąd uciekł. To była brawurowa, filmowa ucieczka. Pisał potem do swojej siostry, że pomógł mu strażnik niemiecki. Przebył