wczoraj w Warszawie. Wkrótce pojedzie także do Waszyngtonu, by przekonać także prezydenta George' a W. Busha. Bezwarunkowe poparcie zadeklarował prezydent Lech Kaczyński, który kilkakrotnie był w Gruzji. Także szef MSZ Radosław Sikorski zadeklarował pomoc, ale zastrzegł, że w ciągu miesiąca polska
Partnerstwa Wschodniego pod względem postępów demokratycznych i reform gospodarczych. Jeśli tamtejsza elita nie pogrąży się w kłótniach wewnętrznych, kraj ten ma szansę w krótkim czasie prześcignąć pod względem zbliżenia z Unią sąsiednią Ukrainę.Z Białorusią nie było tak słodko. Najpierw szef MSZ Radosław
Paweł Wroński: Stanowisko Polski na "kaukaskim" szczycie Unii Europejskiej będzie jednolite. Delegacji przewodniczy prezydent, ale w pełni przyjmuje stanowisko rządu. Cieszy pana takie rozwiązanie?Radosław Sikorski: Prezydent jest głową państwa, więc przewodniczy delegacji, a według
ludność rosyjską dla realizacji imperialnych celów Kremla. Minister Radosław Sikorski przypomniał ostatnio przemówienie Władimira Putina w Bukareszcie (na posiedzeniu Rady NATO - Rosja towarzyszącemu kwietniowemu szczytowi Sojuszu). Urzędujący jeszcze prezydent Rosji mówił o Ukrainie, że to sztuczny
Sikorski drugi dzień z rzędu przedstawiał w Waszyngtonie swą propozycję doktryny dla Europy ostrzegającą Rosję, że "wszelkie próby zmiany granic siłą lub przez działania wywrotowe powinna być traktowana przez Europę jako zagrożenie dla swego bezpieczeństwa i spotkać się z proporcjonalną