Na czym polega granda? Bogna Janke kandydowała na gminną radną w Konstancinie. Dopiero w wyborczą niedzielę dowiedziała się, że kandyduje nie z tego okręgu, z którego myślała, że kandyduje.Pisząc o tym, mam trudności, ze śmiechu nie jestem w stanie sformułować zdania. Oddam więc głos samej Bognie
Igor Janke zareagował na mój kpiarski komentarz o "Wyborczej grandzie w Konstancinie" listem otwartym. Odpowiem tym razem bardzo serio.Drogi panie redaktorze, sedno problemu nie leży w samym zaistnieniu tego wyborczego nieporozumienia, co w reakcji kandydatki. Gdyby mi się zdarzyła tego
nie spaja, jak podrzucanie bachora sąsiadom celem dyskutowania w kawiarni o Narodzie. Reklamując swój tekst na blogu Janke napisał niesłychanie głupie zdanie: "Bez łopotu sztandarów nie jest tak łatwo zbudować autostrady". Przejeżdżam często koło placu budowy Mostu Północnego. Tam zasuwają
internecie nazywają "prawicową interpunkcją").W obronę dziennikarki przed rzekomym wyrzuceniem tymczasem już zaangażowały się "Dziennik", "Fronda" i "Rzeczpospolita". Płomienne komentarze napisali Rafał Ziemkiewicz i Igor Janke. Że okazało się w końcu, że to nieprawda