Afera sopocka: Julke manipulował przy nagraniach

", "na mamę".Prezydenta miasta nagrał Julke, działacz PO i do tego momentu kolega Karnowskiego. Zaniósł nagranie do prokuratury. Czy dowodzi ono korupcyjnej propozycji - mieszkanie w zamian za zgodę na nadbudowę? Z rozmowy nie wynika to jednoznacznie; być może Karnowski chciał jak najtaniej kupić

Jak to się robi w Sopocie

wspólnikach z racji tytułów naukowych mówi się "doktorzy".Marek Głuchowski to nieformalny szef, podejmuje kluczowe decyzje. Kojarzony z Kazimierzem Marcinkiewiczem, który chciał go zrobić ministrem skarbu. Głuchowski odmówił, choć jego kandydaturę popierał nawet prezydent Lech Kaczyński. Skusiło go

Tusk nie chce Karnowskiego

przyznał rację prokuraturze, Karnowski z podejrzanego automatycznie stałby się oskarżonym. Jego proces musiałby się wkrótce rozpocząć. Dla Jacka Karnowskiego było to istotne, bo mimo korupcyjnych zarzutów i tzw. afery sopockiej (biznesmen Sławomir Julke nagrał, jak rozmawia z prezydentem o zgodzie na

Klęska prokuratury. Sprawa Karnowskiego do poprawki

o dokonanie sześciu przestępstw. Najważniejsze jest to, od którego zaczęła się cała sprawa - żądanie dwóch mieszkań w zamian za korzystną decyzję w sprawie nadbudowy piętra nad mieszkaniem Sławomira Julkego w Sopocie. Biznesmen przedstawił nagranie rozmowy z Karnowskim. Okazało się, że Julke