Spektakl Samoobrony, czyli pod brukselskim knutem

Miało być tak jak ze Słowackim i Mickiewiczem, którym zaborca zdusił gardło pieśni. Lusia Ogińska, autorka "Księgi Roztoczańskich Krasnali", także była prześladowana. Polskojęzyczne teatry odrzucały jej rozliczeniowy dramat "Zmartwychwstanie", napisany w setną rocznicę "

Lusia i jej krasnale

Pomyśleć tylko: chodzi po ziemi poetka tej miary, a czytelnicy nie mają o tym pojęcia! To znaczy - zwykli czytelnicy, mało wyrobieni, bo ci, którzy pilnie studiują tygodnik "Myśl Polska", są w tej sprawie świetnie zorientowani Poetka Ogińska, podpisująca się bezpretensjonalnie: Lusia

Samoobrona sponsoruje sztukę teatralną

publiczności Sztukę napisała Lusia Ogińska, żona Ryszarda Filipskiego, odtwórcy głównej roli w "Hubalu" reżyserowanym przez Porębę. Obaj działali w nacjonalistycznym Zjednoczeniu Patriotycznym "Grunwald". Dotąd Ogińska realizowała się, pisząc dla dzieci m.in. "Przygody misia Bidulka

Lepper kusi weteranów

", która przez 16 lat roztrwoniła powojenny dorobek, trzeba rozliczyć przy urnach wyborczych. Zdobył serca kombatantów i dostał owację na stojąco. Potem goście obejrzeli sponsorowaną przez Samoobronę sztukę "Zmartwychwstanie" (napisałą je Lusia Ogińska, żona Ryszarda Filipskiego, wyreżyserował