., że w więzieniach jest nadal czworo kurdyjskich przywódców m.in. Leyla Zana skazana za użycie w parlamencie jęz. kurdyjskiego. Wspomina też o przypadkach tortur i złego traktowania więźniów. W październiku Komisja Europejska ma opublikować raport, na podstawie którego zostanie podjęta decyzja, czy
od dziesięciu lat ich nie było, odkąd kurdyjska posłanka Leyla Zana usiłowała złożyć ślubowanie poselskie po kurdyjsku i wylądowała za to w więzieniu. Działo się to w szczytowym okresie tureckiej wojny domowej z Kurdami i parlament podniósł próg wyborczy do 10 proc., aby uniemożliwić Kurdom uzyskanie
terroryzmem, 30-letnia posłanka Leyla Zana zapłaciła dziesięcioma latami więzienia. Kilkunastu pozostałych kurdyjskich posłów, którym tej odwagi zabrakło, też w końcu wyrzucono z parlamentu. Nigdy wcześniej ani nigdy potem Turcja, w której żyje kilkanaście milionów Kurdów, nie miała kurdyjskiego deputowanego
próbę zrozumienia racji innych.
Dziś przywódca PKK Abdullah Öcalan siedzi w tureckim więzieniu i nic złego mu się nie dzieje, inna kurdyjska działaczka Leyla Zana została zwolniona i choć będzie jeszcze raz sądzona, wydaje się, że nie trafi z powrotem do więzienia.
Z drugiej strony coraz