jasnego i życia w godności. Wspierał opozycję demokratyczną swym piórem i autorytetem; zgodził się użyczyć swego wielkiego nazwiska, by wesprzeć poczynania Komitetu Obrony Robotników.Był Leszek Kołakowski znakiem nadzieiw czasach beznadziejności.Pisał wspaniale: o Spinozie i Pascalu, o świadomości
. Benjamin Constant zwrócił uwagę, że oznacza to ujawnienie kryjówki ofiary ścigającemu ją prześladowcy. Kant pozostał niewzruszony, bo wszelkie łamanie reguł uważał za rujnujące dla moralnego i społecznego ładu. Leszek Kołakowski zauważył, że w zgodzie z tak pryncypialnie rozumianym dogmatem prawdomówności
Myśl dziesięciu wielkich filozofów Leszek Kołakowski przedstawia na kilkudziesięciu stronach popularnej książeczki. Gawędy telewizyjne Kołakowskiego m.in. o Sokratesie, Heraklicie z Efezu, Platonie i Świętym Augustynie wydane teraz w druku nie są oczywiście szkolnym brykiem ani popularyzacją dla
Sobotnie gazety jakby z dwóch światów. Na stronach poświęconych prof. Leszkowi Kołakowskiemu znajdziemy dobro, prawdę i mądrość. Na pozostałych nasze codzienne swary, wojenki i kuksance i kąsania. Profesor Leszek Kołakowski nie żyje. "Był człowiekiem rozmachu renesansowego i wielkiej
"Odchodzą niepowrotnie, z niezawodną pewnością, nauczyciele naszego pokolenia, a wraz z nimi - cała formacja intelektualna i moralna, której ciągłość przechować nam trzeba pod grozą ruiny polskiej kultury".Tymi słowami w 1974 r. kończył Leszek Kołakowski wspomnienie o prof. Marii
znikną. Nikt nawet nie powie im "do widzenia", a książki Kapuścińskiego zostaną.Leszek Kołakowski mawiał, że kocha Anglię z trzech powodów: John Hume, Jonathan Swift, George Orwell.- Nieźle, podobają mi się takie powody miłości. Orwell jest wielki, wspaniały. Uczył się w Eton i był tak
teoretycznym, ale moralnym, które każdy z osobna bierze na siebie. Leszek Kołakowski I. Polska zawsze miała wspaniałą literaturę, ale nie miała szczęścia do pisarzy politycznych. W XX wieku było dwóch mistrzów piśmiennictwa politycznego: Roman Dmowski i Juliusz Mieroszewski
patosu i celebry w naszych - blisko półwiekowych - rozmowach. Jedno wszakże chciałbym przypomnieć. W marcu tego roku, gdy Jacek skończył 70 lat, pisał do niego Leszek Kołakowski: "Drogi Jacku, wszyscy, którzy Cię znają, zdumieni są, jak to się dzieje, że Ty, na którego wylało się tyle słów
w końcu jako slogan, który ma pomagać w pasji uganiania się za tym, co niezasłużone" (Armand Laferrere "La fin de la civilisation des droits", "Commentaire", nr 101, wiosna 2003). Odczyt, który publikujemy, prof. Leszek Kołakowski wygłosił 2 października 2003 r. w ramach
nierzadko zaczytywali się z upodobaniem. Nieobce im są pamiętniki przywódców PRL, np. Władysława Gomułki, czy kokietujących system literatów, choćby Marii Dąbrowskiej. Zachwycają się przenikliwością myśli nawróconych komunistów - takich jak Leszek Kołakowski czy intelektualistów, którzy byli ofiarami
moralny. Aleksander Sołżenicyn mówił do nas, by "nie żyć w kłamstwie". Leszek Kołakowski pisał, by "żyć w godności". Jan Paweł II wzywał: "Nie lękajcie się!"; mówił, że "prawda was wyzwoli". Vaclav Havel odwoływał się do pojęcia "siły bezsilnych
., kiedy na ulicach Poznania zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych? Leszek Kołakowski: Dokładnie nie pamiętam, ale wiem, że wiadomość o tym, co się dzieje w Poznaniu, dotarła tego samego dnia do Warszawy. I był to dla nas ogromny wstrząs. Jakiś czas potem byłem z żoną w kinie. W
. Mnie zastanawia co innego. Dlaczego Leszek Kołakowski, Doda czy biskup Pieronek albo portale gejowskie nie wygenerowały znanych, ważnych blogów? Przecież nie dlatego, że my, politycy, zajęliśmy całą przestrzeń. Nie zgodzę się z panem Michałem. To moje prowokacje w blogu i reakcje na nie braci
temat "dziadka z Wehrmachtu" Donalda Tuska. Taki był akt założycielski IV RP. A potem nienawiść rozlała się szerokim strumieniem. "Kiedy nienawidzimy prawdziwie - pisał Leszek Kołakowski - jesteśmy bezkrytyczni zarówno względem nas samych, jak względem tego, czego nienawidzimy, albowiem
Żakowskiego. To zresztą jedyne, w czym się zgadzają filozof Leszek Kołakowski i lewicowa dziennikarka Naomi Klein czy Ingvar Kamprad, założyciel Ikei i - według niektórych rankingów - najbogatszy człowiek świata, oraz Oskar Niemeyer, sędziwy komunista, budowniczy miasta Brasilia. Te rozmowy się jednak
wszystko minie, trwogi i niepokoje, miłości i przywiązania. Uspokój się, stary, nie warto się przejmować. A tutaj wszystko tak przejmuje, tak sięga do głębi, tak rani - chce się płakać. Nad Polską płakać i nad swoim życiem, nad ludźmi moimi, nad tymi cudnymi polskimi ludźmi, którym tak trudno. Leszek Koł[akowski
serca. I przyjaciela niezawodnego. O takich ludziach mówił Leszek Kołakowski: "Kochał Polskę, a to znaczyło: wszystko, co w polskim życiu i tradycji, w literaturze i myśli społecznej było otwarte, racjonalne, tolerancyjne, wolne od nienawiści i tępego nacjonalizmu - krótko mówiąc, wszystko, czym
której Leszek Kołakowski wykładał na uniwersytecie, a Stefan Kisielewski przemawiał w Sejmie, nie była już krajem w pełni totalitarnym. 1968 rok był drugim wielkim kryzysem komunizmu i w Czechosłowacji, i w Polsce, na scenie politycznej pojawiły się środowiska i idee, które nie mieściły się już żadną
sekretarza KC PZPR Władysława Gomułkę, że państwo dokłada do obywatela. STS-owcy obliczyli, że gdyby urządzić generalną wyprzedaż wszystkiego, każdy Polak otrzymałby milion dolarów i mógłby dożywać swoich dni w Paryżu. Leszek Kołakowski, przyjaciel Markuszewskiego od pół wieku, opowiadał nam, że nie opuścił
kolejne cele swą nikczemnością?II.Wszystkie spory o komunizm i rozrachunki z komunizmem nauczyły nas tego właśnie - na każdy ustrój spoglądamy z perspektywy ludzkiej krzywdy. Jeśli los ludzki naznaczony jest kłamstwem, strachem, zniewoleniem, to system, który to konserwuje, jest nieludzki, zaś każda próba
zachłanne zainteresowanie ich życiem i obyczajami naraziły Herodota na Plutarchowe oskarżenia o kłamstwo i złośliwość (zbyt powściągliwie chwalił osiągnięcia swoich rodaków). Ale to Herodot wprowadził do europejskiej tradycji stałą pokusę "przeglądania się" w oczach Innego, oceny własnej
Ci pozazdrościć koledzy po fachu - na spektakl przyszedł Leszek Kołakowski, który następnego dnia odbierał doktorat honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego. Podobno kończąc swoją mowę, zaprosił wszystkich na Twoje przedstawienie... - No, tak... Jestem trochę zażenowany tym faktem... Zaraz zrobił
- pisał Leszek Kołakowski - nie tylko rzeczywistość odtwarza, ale i współtworzy. Intelektualiści zaś są budowniczymi słowa twórczego. Bywają też jego manipulatorami. Pisarze Mirko Kovacz i Filip David do nich nie należą. W ich korespondencji nie ma słów pustych, obaj starają się przekazać sobie inny obraz
:Wszelkie twierdzenia o istnieniu mordów rytualnych są kłamstwem. Nikt ze społeczności chrześcijańskiej ani w Kielcach, ani gdzie indziej w Polsce nie został skrzywdzony przez Żydów dla celów religijnych i rytualnych. Nie jest nam znany ani jeden wypadek porwania dziecka chrześcijańskiego przez Żydów. Wszystkie
- wstręt do rusofobii.Jednak teraz spróbuję być adwokatem diabła. Po rosyjskiej interwencji militarnej w Gruzji i kampanii propagandowej w mediach rosyjskich; kampanii agresywnej, nasyconej retoryką nacjonalizmu wielkorosyjskiego i prymitywnymi kłamstwami, musi powrócić pytanie o naturę instynktu
- szliśmy w dobrym kierunku, co oznaczało, że to się musi zmienić. Po drugie - nie znałem programu alternatywnego. I po trzecie - jakoś tak się składało, że o nędzy, dzieciach i bezrobociu opowiadali głównie cyniczni politycy walczący o władzę. Pamiętam, jak Leszek Miller mówił w kampanii wyborczej o
", jak ją rozumie Papież, jest jeszcze w ogóle wolnością? Wolność prawdziwa - wolność po prostu O koncepcie "wolności prawdziwej" pisał Leszek Kołakowski, komentując nowy "Katechizm Kościoła Katolickiego" (z 1992 r.). Jego słowa można odnieść także do "Veritatis splendor
Zachodzie nie mógł udawać, że nie wiedział, że nic mu nie powiedziano, czym był świat sowiecki. To on zerwał kurtynę przemilczeń i kłamstw. Wiedział też, gdzie tkwi zatrute jądro świata komunistycznego. W liście do sowieckich wodzów nie domagał się, by wyrzekli się władzy, ale by porzucili ideologię, która
chwili już chyba mało kto wątpi w to, że to była wojna okropnie źle wszczęta. Ale nie twierdzę, że można było przewidzieć te wszystkie nieszczęścia ani że można się w ciągu jednego dnia wycofać. Ale czy to zostało źle rozegrane militarnie czy prawda o osi zła była propagandowym kłamstwem?To nie było
-81. Sądzić należy, że autor uznał epizody te za rzecz marginalną. Co więc było ważne? To, że w 1959 roku Leszek Kołakowski napisał esej "Kapłan i błazen", skąd poczęła się cała degrengolada moralna opozycji rewizjonistycznej. Esej ów traktuje Michalski jako punkt przełomowy w dziejach PRL. Za
sposób uniemożliwił Jackowi Kuroniowi zakładanie czerwonego harcerstwa". ("Podręcznik Europejczyka", 1996) Leszek Kołakowski występuje u Wierzbickiego jako "człek niewątpliwie bystry" - "tyle że najdonioślejszym osiągnięciem jego życia jest jak na razie dokonane po
czerwonego harcerstwa". ("Podręcznik Europejczyka", 1996) Leszek Kołakowski występuje u Wierzbickiego jako "człek niewątpliwie bystry" - "tyle że najdonioślejszym osiągnięciem jego życia jest jak na razie dokonane po latach myślowych i moralnych zmagań odkrycie, że Lenin i