ówczesnym prawem. Dodał, że uznanie byłego prezydenta i przywódcy Solidarności za pokrzywdzonego było "wrzodem w historii IPN". Jego zdaniem, wrzód przecięło dopiero nowe kierownictwo Instytutu, czyli Janusz Kurtyka, który został prezesem Instytutu w miejsce Leona Kieresa. "
służby jest "wrzodem na ciele IPN". Jego zdaniem przecięło go dopiero nowe kierownictwo Instytutu, czyli Janusz Kurtyka, który został prezesem po Leonie Kieresie. Teraz Żaryn startuje z listy PiS do Senatu. Ubiega się o mandat w okręgu nr 85 w woj. warmińsko-mazurskim. Co kilka dni ma spotkania
Agnieszka Kublik: Kolejny dzień pojawiają się głosy, że dla IPN byłoby najlepiej, gdyby Janusz Kurtyka przestał być prezesem. Powinien odejść?Antoni Dudek: Nie. Instytut nie wydał książki pana Zyzaka. I to nie budzi żadnych wątpliwości.Budzi. Jej recenzentem był pracownik IPN dr. hab. Zdzisław
Zdort. Moim zdaniem "problemem" to on jest od kilkudziesięciu lat, najbardziej rozrabiał w latach 80. Ciekawe, że Zdort przyznaje, iż Janusz Kurtyka wyrzucił Żaryna z IPN tylko po to, aby zachować swoją posadę szefa Instytutu. To iście druzgocąca krytyka prezesa IPN w wydaniu "
mu o to, że z krakowskiego IPN wyszedł przeciek o rzekomej współpracy Andrzeja Przewoźnika ze służbami PRL-u. A Przewoźnik był rywalem Kurtyki do fotela prezesa IPN. Skutecznie przez przeciek wyeliminowanym. Także PO nie jest ta kandydaturą zachwycone. Bez poparcia PiS i PO Kurtyka nie ma szans
;Solidarności" i ówczesny konkurent Lecha Wałęsy Andrzej Gwiazda (w Gdańsku, przeciwko innej legendzie opozycji Bogdanowi Borusewiczowi z PO) oraz historyk Jan Żaryn (b. szef biura edukacji publicznej IPN). W Krakowie z b. szefem MON Bogdanem Klichem (PO) zmierzy się Zuzanna Kurtyka, wdowa po b. szefie IPN Januszu
tak żarliwie wypierają się jej i Piotr Gontarczyk, i Janusz Kurtyka. Książka - podobnie jak poprzednia autorstwa Cenckiewicza i Gontarczyka - ma w imię prawdy podważyć mit Wałęsy, co wywołuje liczne protesty. W tym miejscu muszę odnotować nieco odmienną opinię. Nigdy nie byłam bezkrytyczną