Rozrzucane w blokach ulotki nie tylko zaśmiecają klatki schodowe, ale zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców - uważa Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bielsku-Białej. Dyrekcja supermarketu, który podrzuca ulotki, twierdzi zaś, że bałagan to wina lokatorów. Sprawa trafiła do sądu. Wojnę ulotkom
Spółdzielnie mieszkaniowe chwytają się różnych sposobów, by zmusić lokatorów do płacenia zaległych czynszów. Niedawno bielskie spółdzielnie postanowiły, że dane dłużników będą przekazywać do Krajowego Rejestru Długów. Z kolei mieszkańcom osiedla Karpackiego w Bielsku, którzy nie płacili dłużej
Pogwizdów na Śląsku Cieszyńskim, osiedle mieszkaniowe Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Spomiędzy bloków widać w oddali kopalnię w czeskiej Karwinie. - W linii prostej to jakieś 10 km - pokazuje nam Józef Adamski, administrator osiedla. W tej kopalni pracuje wielu mieszkańców Pogwizdowa
bielski Miejski Zarząd Dróg. - Pomogła też Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która kupiła nam białą farbę potrzebną do przygotowania ścian - tłumaczy Anna Sobańska, wolontariuszka ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja", która załatwiała wszystkie formalności z urzędnikami
. Na szczęście stało tam tylko kilka aut, szybko udało się je usunąć. Ale było już za późno, 47-latka nie żyła. Czesław Szymanek, dyrektor administracyjny Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mieszka w bloku, w którym wybuchł pożar. Gdy tylko poczuł swąd spalenizny, zaczął biegać od mieszkania do