rządzącego Narodowego Ruchu Oporu, mającego w parlamencie zdecydowaną większość.Ustawę musi podpisać prezydent Yoweri Kaguta Museveni, ale również on nie powinien sprawiać kłopotów. Może sprzeciwić się szczegółom, by załagodzić oburzenie Zachodu, ale w sprawie konieczności zwalczania homoseksualizmu zgadza
obronę praw ludu Acholi, prześladowanego jego zdaniem przez rządzące Ugandą ludy z południa kraju (zanim w 1986 r. władzę przejął wywodzący się z południa prezydent Yoweri Kaguta Museveni, krajem rządzili przedstawiciele północy Milton Apollo Obote i Idi Amin Dada). Partyzanci szybko jednak ulegli
Faworytem prezydenckiej elekcji był 62-letni Yoweri Kaguta Museveni, który w ciągu 20 lat swego panowania nie tylko uwolnił Ugandę od tego koszmarnego wizerunku, ale sprawił, że on sam wraz ze swoim krajem zaczęli być stawiani w Afryce za wzór do naśladowania.Na najgorszą sławę Ugandy zapracowali
kolonizatorów, parkiem narodowym. Pod koniec zeszłego roku zapatrzony w industrializację miejscowy prezydent Yoweri Kaguta Museveni postanowił wyciąć jedną trzecią Mabiry i oddać ją pod plantację trzciny cukrowej koncernowi, w którym jego rząd posiada większościowe udziały.Już w grudniu, protestując przeciwko