"Z wielkim bólem przyjęliśmy bezprzykładny atak na pamięć i osobę śp. Arcybiskupa Józefa Życińskiego, jaki miał miejsce na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W sposobie oceny postawy kościelnej i społecznej zmarłego Pasterza zostały nie tylko podeptane normy chrześcijańskiej miłości, ale i lud
haniebnych oszczerstw i zniesławienia pamięci abp. Józefa Życińskiego'' - oświadczył ks. prof. Alfred Wierzbicki z KUL, wikariusz biskupi ds. kultury. Podkreślił, że decyzja kapituły ''budzi konsternację'', i przypomniał, że po występach Brauna na KUL-u protestowało m.in. prezydium Episkopatu Polski
ten temat - stwierdził abp Celestino Migliore proszony o skomentowanie wypowiedzi Brauna wygłoszonych na KUL-u.Choć dodał, że o sprawie będzie jeszcze dyskutować z Episkopatem Polski, to na następne pytania na temat słów Brauna nie chciał odpowiadać.W wielkiej auli KUL, w której odbyło się spotkanie z
. Jana Miodka, zamieścili w internecie sami studenci. Słychać na nim, jak obelżywe przemówienie (Braun nazwał metropolitę lubelskiego m.in. "kłamcą" i "łajdakiem") słuchacze nagradzają brawami.Rektor KUL ks. Stanisław Wilk zareagował dopiero pod naciskiem mediów. Zawiesił na rok
Braun spotwarzył prof. Jana Miodka, zarzucając mu współpracę z SB, językoznawca podał go do sądu i wygrał. Tak samo z Braunem, który to samo zarzucił arcybiskupowi Życińskiemu, powinny postąpić: władze KUL-u, kuria w Lublinie i episkopat Polski. Arcybiskup już nie może się bronić, a miarą
przemówić do "obciążonych sumień" tych, którzy wypowiedź Brauna nagłośnili (bez konkretów, o kogo chodzi).Czy biskupi uważają, że byłoby lepiej, gdyby sprawa nie wyszła na jaw, a organizatorzy ponurego występu nie ponieśli żadnych konsekwencji? Na pewno nie, skoro jednak ekscesy na KUL potępili.
samozwańcze wieszanie tablic pamiątkowych w Rosji."Rz" zamieszcza także dwugłos o wyskoku dokumentalisty Grzegorza Brauna podczas spotkania autorskiego na KUL. Braun nazwał tam zmarłego abp. Józefa Życińskiego "kłamcą" i "łajdakiem" przy aprobacie części studentów oraz milczeniu
, wielkim kanclerzu tej uczelni, reżyser Grzegorz Braun. Nikt mu nie przerwał. Dostał brawa. Rektor KUL wyraża ubolewanie. Czytaj dalejPięć lat ciężkiego łagru dostał Andrej Sannikau, konkurent Łukaszenki w ostatnich wyborach. To pierwszy, ale nie ostatni rywal dyktatora, który będzie siedzieć, bo odważył