Euro jest nasze, szczęśliwy Stadion Śląski!

- bez przesady - doniosły. Dotychczas polska reprezentacja w eliminacjach mistrzostw Europy przypominała mitologicznego Syzyfa, który za każdym razem prędzej czy później (zazwyczaj prędzej) wypuszczał z rąk pchany przez siebie kamień (czytaj awans). Od 1959 roku nie udało się nam już 12 razy! W

Anioł wiecznie żywy

-seraficznego problemu. Choć podejmuje się zadania Syzyfa, jednak ten nie do udźwignięcia kamień udaje mu się wznieść wysoko, prawie na szczyt. Uwodzi wnikliwość jego spostrzeżeń, a czytelnik traci sceptycką czujność swego nowoczesnego umysłu i zapomina chwilami, że anioły dziś to postaci z kategorii bajek o

Dzienniki z podróży , Camus, Albert

były to nowoczesne ośrodki, jak np. Harvard, które miały wszelkie dane, żeby na przybyszu z Europy zrobić wrażenie. Tymczasem autor "Mitu Syzyfa" zachowuje się tak, jakby wizyty i prelekcje na słynnych uczelniach okazały się jałowe i nietrafione. Camus, obywatel zwycięskiej, ale

Wielka Historia Václava Havla

dlań odrębnym światem wartym sprawiedliwego namysłu. Tworzył w ten sposób pewien wzór etosu dysydenckiego.Napisał kiedyś, że "dysydent" to ktoś podobny do Syzyfa, który pcha na górę swój kamień "mimo świadomości, że szanse osiągnięcia szczytu góry są prawie żadne; pcha po prostu dlatego

Szkice z dziejów anarchizmu , Laskowski, Piotr

, filozofa anarchizującego - zwieńczeniem ludzkiej działalności nie będzie nigdy pełen sukces, całkowite przezwyciężenie zła w świecie. Chodzi więc o przyjęcie losu Syzyfa odnoszącego zwycięstwo nie w chwili wepchnięcia głazu na górę - takiej chwili nie ma - lecz wtedy, gdy wraca po spadający kamień, by z