Prokuratura rosyjska za wszelką cenę stara się uniemożliwić komitetowi śledczemu dokończenie dochodzenia w sprawie sieci nielegalnych kasyn pod Moskwą. Dlaczego? Zakazanym w Rosji jaskiniom hazardu patronowali sami prokuratorzy i, jak pisze dziennik "Kommiersant", syn Jurija Czajki
tym Artiom Czajka, syn prokuratora generalnego Jurija Czajki.W lutym 2011 r. prezydent Dmitrij Miedwiediew zdymisjonował wiceszefa FSB Wiaczesława Uszakowa z powodu "niedociągnięć w pracy" i "naruszenia etyki służbowej". Jednak rosyjskie media powiązały dymisję generała z
ekstradycję Ignatienki.Według niektórych świadków w sprawę nielegalnego hazardu w obwodzie moskiewskim zamieszanych jest wielu prominentnych prokuratorów, a nawet syn prokuratora generalnego Jurija Czajki Artiom.
przełożeni Ignatienki, m.in. syn prokuratora generalnego Rosji Jurija Czajki - Artiom.Tacy ludzie jak Ignatienko zapewniali kasynom ochronę przed policją i służbami specjalnymi. Dzięki temu prokurator, który oficjalnie zarabiał miesięcznie równowartość 8 tys. zł, zgromadził kolekcję luksusowych samochodów i
postawieni przełożeni Ignatienki, m.in. syn prokuratora generalnego Rosji Jurija Czajki - Artiom.W styczniu "Moskowskij Komsomolec" napisał, że jeśli dojdzie do ekstradycji, to Ignatienko może nie przeżyć powrotu do Rosji. - Jeśli pojawią się przesłanki, że po ekstradycji nie będzie miał