Akta - a właściwie ich elektroniczne kopie - będą przekazane stronie polskiej już we wrześniu. Trafią do IPN.- Potwierdzają celowe niszczenie przez władze byłego ZSRR dokumentów w sprawie zbrodni katyńskiej. Świadczą o tym, jak energicznie dążono do ukrycia śladów tej zbrodni. Zawierają również
zapewniali nieoficjalnie, że akta śledztwa katyńskiego ujawni sąd. Taki wniosek złożył w grudniu zeszłego roku Memoriał, który zaskarżył ich utajnienie sześć lat temu. Moskiewski sąd najpierw wniosek odrzucił, ale po interwencji sądu najwyższego zgodził się na jego ponowne rozpatrzenie. Jednak 2 listopada
Dokumenty w tej sprawie dostał niedawno IPN od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Do tej pory o 3435 ofiarach z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej wiedzieliśmy niewiele - znaliśmy nazwiska, imiona, imiona ojców i daty urodzenia. Nic więcej.Urodzony w 1906 r. w Warszawie Krzysztof Potocki został
archiwach brytyjskich, w których znajdują się akta śledztwa RAF-u z 1943 r., znajdują się karta zgonu i wnioski z oględzin zwłok. Choć to dokumenty ogólnodostępne, IPN ich nie dostarczył. Medykom przekazano jedynie szczątkowe informacje o przyczynie śmierci publikowane w sensacyjnych książkach.- Eksperci
Prof. Jacek Tebinka*: IPN naraża się na śmieszność, wszczynając postępowanie w sprawie śmierci gen. Sikorskiego w 1942 r. Wśród historyków krążą dowcipy o tym, kiedy się zajmą badaniami przyczyn śmierci króla Przemysła II zamordowanego w 1296 r. w tajemniczych okolicznościach Małgorzata
zrozumie każdy, kto miał okazję dłużej czytać akta bezpieki. Oto ona.Art. 1. Wszystkie dokumenty znajdujące się w IPN są jawne i udostępniane na zasadach obowiązujących w archiwach państwowych.Art. 2. Z udostępnianych dokumentów wyłączane są informacje dotyczące sfery intymnej opisanych w nich osób.Art. 3
Prokuratura generalna Federacji Rosyjskiej deklaruje, że pokaże polskim prokuratorom z IPN 67 tomów akt śledztwa katyńskiego. Ale to tylko część dokumentów. - Chcemy zobaczyć też resztę - mówi IPN Zainteresowane osoby z Polski mogą się zapoznać z 67 tomami materiałów "katyńskiego
Kiedy Zbigniew Fijak przed trzema laty poprosił IPN o swoją teczkę, chciał tylko wiedzieć to, co dotyczyło go bezpośrednio. Gdy przeczytał pierwsze materiały, pomyślał, że trzeba zlustrować cały Kraków. A kiedy przestudiował większość, wiedział, że idzie mu o całą Polskę Jeszcze niedawno w