przerywając lustracji księży, chcemy przenieść zainteresowanie mediów i społeczeństwa na byłych esbeków - mówi nasz PiS-owski rozmówca. Inny dodaje: Powstało absurdalne wrażenie, że Kościół był jednym z filarów PRL. Konieczne jest ujawnienie prawdy o tamtym systemie i wskazanie jego głównych obrońców
pierwszej prędkości+. Kto rozezna, którzy są depozytariuszami prawdy, ten stanie się zwiastunem nowej radosnej wieści" - mówi Staniewski. W jego ocenie dramat Eurypidesa jest wciąż bardzo aktualny. "Ja widzę go poprzez teorię katastrofy, wydarzenia, które zmienia zupełnie porządek i bieg zdarzeń
Pytanie może najciekawsze: czy pozostały po Nim jakieś niepublikowane pisma? Wiadomo, że prywatne zapiski zostały spalone, nie zachowają się zatem "bileciki" z gatunku tych, które przez lata trzymamy w kopertach tylko dlatego, że znalazła się na nich jedna litera postawiona odręcznie
regułom demokracji, to odrzucenie jej werdyktów, ogłoszenie się depozytariuszem jedynej racji. Cenę polsko-polskiej wojny rozpętanej i prowadzonej przez PiS, a także w znacznym stopniu osobiście przez Jarosława Kaczyńskiego płaci Polska.Dzisiejsze podziały są trwalsze niż te z czasów komunistycznej
korzeni. Zachodni świat odrzucił naukę, że "tylko wolność podporządkowana Prawdzie prowadzi osobę ludzką ku jej autentycznemu dobru". I że "wolność potrzebuje zatem wyzwolenia. Jej wyzwolicielem jest Chrystus". I że depozytariuszem tej prawdy jest Kościół, bo tylko on potrafi odczytać
Kościół żyje dzięki Eucharystii (). Ta prawda wyraża nie tylko codzienne doświadczenie wiary, ale zawiera w sobie istotę tajemnicy Kościoła. Na różne sposoby Kościół doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do
Drogi Rodaku, Staniesz dziś pod krakowską kurią z transparentem "Powązki, nie Wawel"? Podpisałeś jeden z internetowych protestów przeciw miejscu pochówku Pierwszej Pary? Nie lubisz Kaczyńskich, nie lubisz PiS, i choć zapaliłeś znicz pod Pałacem Prezydenckim, wywiesiłeś flagę z kirem, i z
Ojczyzna jest w potrzebie - to znaczy: łajdacyZnów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracyDwie Polski - ta o której wiedzieli prorocyI ta którą w objęcia bierze car północyDwie Polski - jedna chce się podobać na świecieI ta druga - ta którą wiozą na lawecieTo co nas podzieliło - to się już nie
ofiara agresji, to również prowokuje zachowania agresywne, choćby dlatego, że ofiary trzeba bronić, a jak można kogoś bronić (lub bronić się samemu), jeśli jest się nieustannie atakowanym? Też - atakując.Tak długo, jak będziemy żyć w świecie, w którym jedna strona jest depozytariuszem prawdy i "
ten temat. O ile Dona DeLillo w powieści "Libra" interesowało naświetlanie prawdy z każdej strony, to już Oliver Stone w filmie "JFK" skłonił się do wersji o trzech strzelcach wyręczających oszukanego Oswalda w jego niewdzięcznym zadaniu. Byli tylko cynglami podpuszczonymi przez
.Nie przekonują mnie argumenty ludzi, którzy straszą państwem wyznaniowym, ponieważ in vitro nie jest sprawą stricte wyznaniową. To zagadnienie, które dotyka życia i śmierci, zatem nie dotyczy tylko osób wierzących. Podczas zabiegu in vitro wiele embrionów trzeba zamrozić lub zabić, żeby jeden mógł żyć. Rząd
;wypuszczał balon: nie myślał o tym naprawdę, chciał tylko zobaczyć, kto to podchwyci". - Nie sądzę, aby to była prawda. Nie ma jednak zaufania do tzw. liberałów. Wyraźnie wsparł ziobrystów i zakon PC. - A niby jak? Osoby odpowiedzialne za kampanię są na bocznym torze. Jedna nie została wicemarszałkiem
podejrzanych biznesmenów, depozytariuszem tej tajemnicy był premier. Przed tym nie ma ucieczki. Nawet gdyby Tusk działał nieumyślnie, to i tak by się dopuścił przestępstwa. Nie może udowodnić, że nie było żadnej jego winy w tym przecieku. Obawiam się, że w normalnym uczciwym procesie jest to niemożliwe do
masę, o której można było powiedzieć z pewnością tylko jedno: to coś jeszcze żyje.Wielokrotnie sam próbował dokonać metamorfozy. Odnaleźć w sobie instynkt i czystą energię insekta. W czterogodzinnym performansie "Virgin/Warrior" (2004, Palais de Tokyo, Paryż) wystąpił w zbroi wzorowanej na
;Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!". Prof. Andrzej Rychard, socjolog, Instytut Filozofii i Socjologii PAN oraz Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej: Może to jakiś objaw gruboskórności, ale ani jedno, ani drugie mnie nie dziwi. Logika wydarzeń doprowadziła do tego, że organizmy polityczne stacją się
Chwila prawdy dla PKN Orlen. Dzisiaj w Płocku odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. W środę w resorcie skarbu trwały gorączkowe konsultacje, jak podczas głosowań ma się zachować skarb państwa. Rozważane jest również zawieszenie walnego Zainteresowanie walnym jest bardzo duże
Polaków zbrodni na elicie państwa polskiego, czyli do Katynia. I zginął tam. W jakich okolicznościach - do końca nie wiem. Adam Michnik powiedział niedawno "Komsomolskiej Prawdzie": "Znam wszystkie detale tej katastrofy". Myślę, że jeszcze nikt ich nie zna. Choćby dlatego, że nikt z
depozytariuszami prawdy.Jakby nie było, wywiad z sędziwą Sarą Jaber można było obejrzeć po izraelskiej stronie granicy. Nadzieja w tym, że Natali, Szulamit i Ari nie oglądają palestyńskiej telewizji. Choć - jestem pewien - znają podobne opinie.Nie chciałbym też, by ktokolwiek z moich palestyńskich znajomych
: - Dialog z Kościołem katolickim jest trudny, bo uważa się on za jedynego depozytariusza Prawdy. My sądzimy, że Kościoły chrześcijańskie są w takim samym stopniu świadkami Prawdy. Rosyjska Cerkiew prawosławna po mojej nominacji zerwała z nami stosunki. Bo jestem kobietą. Nie spodziewam się postępu
. Wszak ten, kto kieruje fundacją, ma zarazem władzę, co prawda prawnie ograniczoną - nad "Damą z gronostajem" Leonarda da Vinci . A to jedno z dzieł najbardziej pożądanych przez organizatorów wystaw na całym świecie.Zręby kolekcji stworzyła na przełomie XVIII i XIX w. księżna Izabela
. Depozytariuszem tego znaczenia jest nie moralność, ale religia; możemy, myślę, znaleźć je w tekstach i doświadczeniach tradycji religijnej. Znaczenie to pojawia się już na pierwszych stronach Księgi Rodzaju: "I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre" (Rdz, 1, 31). Co to może
depozytariuszy żołnierskiego doświadczenia: Czapski, Międzyrzecki, Broniewski. Nawet Nałkowska, Borowski czy Różewicz jeśli są czytani, w szkole przynajmniej, to jednak bez większego zrozumienia. - Zaraz po wojnie było inaczej, ale z upływem lat w naszym myśleniu o wojnie wzięły górę romantyczne
. To nie poprzez dialogi i monologi bohaterów, nie przez realistyczno-magiczne opisy ujawnia nam się prawda o świecie, ale wyłącznie poprzez ludzkie czyny. Język tej prozy jest bardzo prosty, narracyjny, pozbawiony stylizacji, gier formalnych - Buzzatiemu chodzi o opowiedzenie historii (zazwyczaj z
, prorokiem może być każdy i każde słowo może być proroctwem. Mimo przekonania, jakie w magiczny sposób istnieje między Żydami, ale też między narodami słowiańskim - w Polsce czy w Rosji - że właśnie pisarze, poeci zostali wyznaczeni po to, by pokazywać prawdę i drogę. Lecz z drugiej strony mamy też
innych było 400 tys. Zresztą - to przecież prawda. Prosta, lecz warto ją dobrze zrozumieć. Znów Jacek Kuroń: "Można zastanawiać się, z czego wynika zaangażowanie Marka? Otóż on wciąż jest Komendantem powstania w getcie - dlatego że ma własną definicję Żyda. Dla niego Żydem jest każdy, kto jest
strukturę, jaką jest Kościół jako organizacja ludzka. Co z tego? Nie jestem teologiem, ale myślę, że Kościół jest jedyną drogą, która jest w stanie człowieka z tego matriksu wyrwać. Kościół jest jedynym depozytariuszem prawdy objawionej. Ma ją jednak tylko w użytkowaniu. Wielokrotnie jest mówione w
Minister Ujazdowski zapowiada, że zbuduje Muzeum Wolności. Czy nie lepiej stworzyć muzeum parlamentaryzmu polskiego - jednej z piękniejszych kart w naszej historii? Można w nim też pokazać zagrożenia, jakie niesie łamanie demokracji - od liberum veto, poprzez zamach majowy, aż po sfałszowane
wydarzeń, które albo nie docierają do Koleżanek i Kolegów za pośrednictwem mediów, albo też docierają, ale w formie mocno zniekształconej, niekiedy całkowicie opacznej, przekręconej, i to intencjonalnie. Intencje te z reguły sprowadzają się do jednego celu: zaszkodzić naszej formacji, wprowadzić
jednym z wywiadów, że najważniejszym słowem w Ewangeliach jest "prawda". Gdy spotkali się tuż przed konklawe w sierpniu 1978 r., razem doszli do wniosku, że Kościół musi przemawiać do świata językiem współczesnym, ale w duchu ortodoksji. Konklawe trwało krótko. Wybrano na papieża kard. Albino
się z aktywnej działalności. I nagle przestał się przewijać w aktach SB. Jakby się wycofał albo zmienił się charakter zainteresowania nim ze strony SB. Jerzy Nowacki: W latach 70., co potwierdzają także dokumenty SB, byłem jednym z najdotkliwiej represjonowanych działaczy opozycji demokratycznej
Wassermanna(PiS), powiedział, że trzy miesiące później, na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy, można go było odwołać "spokojnie". Kulisy odwołania Modrzejewskiego, po wcześniejszym zatrzymaniu go przez UOP 7 lutego 2002 r., są jednym z wątków jakimi zajmuje się komisja śledcza ds. PKN Orlen
potraktowali jako tajemnicę?" ("Gazeta" z 9 października 2004). Nie, nie powinniśmy. Ja od lat żądam tylko jednego - by państwo nie dawało obywatelom odbezpieczonego granatu. Bo nie jest prawdą także to, że IPN w czasach Leona Kieresa nie zajmował się lustracją. Ależ zajmował się
ośmieszeniem Pokolenie telewizyjnych decydentów przyzwyczajone jest myśleć o książce i literaturze z nabożeństwem, jak o strawie duchowej, dziedzinie wieszczów i depozytariuszy prawd objawionych. Jednak - czy tego chcemy, czy nie - rola ta szybko ulega zmianom, a literackim mainstreamem zaczynają rządzić
Bukowski nie odgrywa roli depozytariusza prawdy. Jego wiersze są zapisem doświadczenia, a nie sygnałem, że autor posiadł jakąś wyjątkową wiedzę. W wierszu "462-06-14" Bukowski pisze o ludziach, którym ktoś wpoił przekonanie, że poeta musi być autorytetem. Dzwonią więc do niego z życiowymi
obawy o losy programu reform. Na pewno byłoby lepiej, gdybyśmy mogli się dogadać z Wałęsą, lecz obawiam się, że wyznawana wówczas przez niego teoria "zderzaków" nie rokowała długotrwałej współpracy.Czy premier Donald Tusk poprzestałby na tej jednej poradzie?D.T.: Nie czuję się dobrze w roli
;Dziękuję za służbę". Mundur wymaga zachowania godności. Minister - szczególnie cywilny - jest depozytariuszem szacunku dla armii. Można przecież robić zmiany, nawet zasadnicze, po europejsku. Można było "po europejsku" zlikwidować WSI? - Jasne! Prawie wszystkich po kursach GRU sam
takiego: "mit"? Otóż w refleksji nad wiedzą i życiem natrafiamy, przekonuje Kołakowski, na pojęcia - właśnie takie jak "prawda", "dobro" czy "sens" - które z jednej strony całkowicie nie przystają do innych, a z drugiej organizują w istotny sposób nasze myśli i
oczywiście przeznaczone dla klienta masowego, czyli osób o niższych dochodach. Dla wszystkich, którzy chcą ulokować swoje oszczędności na rok w dobrze oprocentowany instrument. Na rynku pojawiło się wiele plotek. Jedna mówiła, że papiery kupowali doradcy inwestycyjni należącej do Pekao firmy asset
Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Jak Pan ocenia komisję śledczą? Marek Belka: Ostatnio wbrew własnym intencjom zacząłem jej poświęcać trochę czasu i uwagi. I widzę, że to, co się tam dzieje, jest dowodem na to, że komisja ma tak naprawdę tylko jeden cel - autopromocję polityczną. Dość chyba
. Na dzisiejszym posiedzeniu kontynuujemy przesłuchanie prowadzone na posiedzeniu w dniu 31 sierpnia 2004 r. W jego trakcie zostały dopełnione wszystkie wymagane procedurą formalności i myślę, że nie musimy ich powtarzać. Przypominam panu o obowiązku mówienia prawdy i tylko prawdy oraz o tym, że
dwie tradycje: jedna służy megalomanii narodowej, druga to tradycja Żeromskiego, gorzka tradycja obrachunków: Saragossa jest tu tragedią i hańbą narodową zarazem; zaborca austriacki przychodzi z ustawodawstwem niosącym pewien postęp socjalny; chłop polski z okresu Powstania Styczniowego pokazany jest z
w czasach stalinowskich monopol na posiadanie prawdy absolutnej. A kto mu stawiał czoła? Drozdowski wymienił Jerzego Putramenta, przez całe życie - jak wiadomo - gorliwego partyjnego aparatczyka wśród literatów, ale dla Drozdowskiego w tamtym czasie człowieka "odważnego w ataku i obronie
. Jest za to poczucie zagrożenia. Istnieje tylko nasz i obcy, swój i wróg. Podziemie to znakomite miejsce na powstawanie ortodoksji, rychło pojawia się koncepcja jednej prawdy, czyli naszej prawdy. Ta podejrzliwość wyszła na jaw w okolicach Okrągłego Stołu i rozwinęła skrzydła w czasach demokracji
przeciwne. Tylko sami ze sobą możemy dyskutować, tylko sami siebie możemy dialektycznie zwalczać. Przynajmniej część prawicowych ugrupowań, które uznały się za depozytariuszy prawdy jedynej, tę cechę szybko przejęła. Po 1989 r. politycy lewicy - uciekając od języka, którym się posługiwali przez
zwyciężyć. Nadziei nigdy nie utraciłem. Dziś wielu ludzi mówi: "Może i jest gdzieś prawda, może i jest gdzieś dobro, ale ja mam jedno życie". Dominują nastawienia konsumpcyjne. Wśród tych, którzy nie mogą zaspokoić swych pragnień konsumpcyjnych, rodzi się frustracja i bunt socjalny. Jest dziś w
. Jednym tchem mówi, że "przewagi efektywnościowe przedsiębiorstw prywatnych są realne" - i dowodzi niższości sektora prywatnego, powołując się na firmy, które upadły (Enron) lub mają kłopoty (Elektrim). Polemizując z tymi wywodami, Witold Gadomski przypominał elementarną prawdę: to, że prywatne
fachowcy, którzy nam radzili jak tę listę czytać mówią tak: "Jeżeli są dwa zera na początku to jest to pracownik", prawda? A.F.: Jedno zero, jeżeli to jest pracownik, dwa zera jeżeli są to pozostali: tajni współpracownicy, kandydaci na tajnych współpracowników, czyli również osoby, które były
bezpieczeństwo zewnętrzne naszego państwa. To jest warunek numer jeden. Dzisiaj to bezpieczeństwo zewnętrzne koncentruje się przede wszystkim wokół dwóch problemów, to znaczy bezpieczeństwa gospodarczego, a w szczególności bezpieczeństwa energetycznego, oraz zabezpieczenia wobec terroryzmu. Nie zapominamy
Kaczyńskiego to nie media, ale dziennikarze są zniewoleni, gdyż muszą pisać niekiedy nie to, co sądzą i co jest prawdą, ale trzymać się linii swoich wydawców i redaktorów naczelnych. Dlatego prezes Prawa i Sprawiedliwości i szef rządu będzie starał się im pomóc. Jak? Sposobów jest wiele, jednym z nich jest
5.10.2000. Wiesław Walendziak. Wywiad Agnieszki Kublik i Moniki Olejnik z cyklu "Dwie na jednego". Wiesław Walendziak, szef sztabu wyborczego Mariana Krzaklewskiego Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Czy wie Pan, dlaczego poprosiłyśmy Pana o wywiad? Wiesław Walendziak: Bo prowadzę
wizerunkiem rzeczywistym. Gdybyśmy się zdecydowali na kampanię w stylu amerykańskim, to by dopiero było! Można by zmieść jedną trzecią sceny politycznej, a przecież nie to było moją intencją. Raczej to, żeby ta scena zaczęła się prezentować dla wyborców bardziej czytelnie niż dotychczas. Cały sztab zgadzał
. Przewodniczący: Jak widzimy, nie ustanowił pełnomocnika. Zgodnie z art. 233 § 2 Kodeksu karnego pouczam pana, iż zeznając przed sejmową Komisją Śledczą, jest pan zobowiązany mówić prawdę i tylko prawdę. Zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy powoduje odpowiedzialność karną na podstawie 233 artykułu
dzieła, z którego możemy być przed światem naprawdę dumni, topimy dziś w waśniach, sporach i zawiściach. I myślę, że pamięci Sierpnia najbardziej zaszkodzili jego depozytariusze, którzy sami tworzyli lub pozwalali plenić się rozmaitym mitom, a później, uwierzywszy w te mity, toczyli między sobą wojnę o
martwym pejzażu? Dlaczego właśnie w tym miejscu? Dlaczego tylko jedno? Skąd czerpie soki? Czasami wypadnie nam jechać wiele kilometrów, nim napotkamy następne takie drzewo.Być może rosło tu dawniej wiele drzew, las cały, ale został on wycięty i spalony, a zachował się tylko ten jeden mangowiec. Wszyscy w
, gdyż Michnik stałby się depozytariuszem tego faktu?" - dopytywał Rydzoń. Urban powiedział, że nie jest wyobrażalne, aby jakikolwiek premier "chyba, że jakiś bardzo głupi... posługiwał się pośrednikiem dla uzyskania korzyści materialnych dla siebie, czy swojej partii, bo byłby w ręku kogoś
komisji. Na wezwanie komisji ponownie stawił się pan Jerzy Urban. Witam pana redaktora. I wznawiam przesłuchanie. Przypominam panu o obowiązku mówienia prawdy i odpowiedzialności za zatajenie prawdy lub zeznanie nieprawdy, określonej w art. 233 § 1 Kodeks karnego, oraz o przyrzeczeniu, które
pytania: Czy pan ustanowił pełnomocnika? Poseł Jerzy Wenderlich: Nie, panie przewodniczący. Przewodniczący: Panie pośle, zgodnie z art. 233 § 2 Kodeksu karnego pouczam pana, że zeznając przed sejmową Komisją Śledczą, jest pan zobowiązany mówić prawdę i tylko prawdę. Zeznanie nieprawdy lub
epizody kompromitujące. Jest taki rodzaj prawdy, która niezasłużenie rani, czyni więcej złego niż dobrego... Zastanawiam się, na jaki osąd "Gazety Polskiej" zasłużyłby półtora wieku temu Maurycy Mochnacki, jeden z historycznych wzorów Wierzbickiego? Jako młody chłopak złamany w śledztwie
zachwalał w "Myślach staroświeckiego Polaka", stali się dla niego jednej nocy agentami - i to na podstawie owoców pracy Służby Bezpieczeństwa? Nie potrafię odpowiedzieć - nawet jeśli ludzie ci mają w życiorysach epizody kompromitujące. Jest taki rodzaj prawdy, która niezasłużenie rani, czyni
.k. Tu nie chodzi o szaleńcze pomysły jednego monarchy, ale o konsekwencje takiej organizacji państwa. Rosja była przeświadczona, że to tylko ona jest depozytariuszem prawdziwej wiary. Wszyscy inni zdradzili, tylko Rosja pozostała wierna. Utopijność systemu moskiewskiego polegała na nieustannej obronie
Michnik od 1967 roku do chwili obecnej aktywnie występuje przeciw PRL, m.in. był jednym z organizatorów antypaństwowej grupy występującej pn. Komitet Samoobrony Społecznej KOR. W 1968 r. karany sądownie z art. 36 i 49 par. 2 mkk (3 lata więzienia i 2 lata utraty praw publicznych), zwolniony na mocy
1989 roku powstały w Polsce banki. Ich ojcem chrzestnym był Władysław Baka - socjalistyczny ekonomista, profesor i działacz partyjny najwyższego szczebla. Został prezesem Narodowego Banku Polskiego i funkcję tę sprawował do roku 1991. Był jednym z tych, którzy zrozumieli, że socjalistyczna gospodarka
jamnikiem Puzonem Marszałkowską wzdłuż Ściany Wschodniej. Trudno o bardziej uderzający kontrast. Z jednej strony elegancja i wdzięk przedwojennego barona, z drugiej - szara, smutna, pseudonowoczesna Warszawa. Ten człowiek był z innego świata, ale pewne było, że jest i będzie.I oto nieśmiertelny Waldorff
Treuhandanstalt - największy na świecie depozytariusz narodowego majątku - nie istnieje, poważna prasa i większość ekonomistów przyznaje, że choć zakończona właśnie prywatyzacja b. NRD daleka była od ideału, to alternatywy właściwie nie było. Tygodnik "Die Zeit" cytuje szefa Instytutu Gospodarczego w