Słowo "mordobicie" po prostu musi tu paść. Ugrzeczniona nazwa gatunku - czyli bijatyka - nie oddaje istoty zabawy. Mechanizm jest niezmienny od czasu pierwszych wersji na automaty: dwóch wojowników spotyka się w mniej lub bardziej egzotycznej scenerii i walczy do upadłego. To wciąga - zwła
przed zagładą spowodowaną zbrodniczymi eksperymentami w laboratoriach Umbrella Corporations, których ubocznym skutkiem jest zamienianie ludzi w krwiożercze zombi - o tym mniej więcej jest "Resident Evil". Ale odrobinka Beethovena i wszystko jest wzruszające.
Właśnie japońska firma Capcom
liceum w Bethany, a w 1963 r. wydział chemii Uniwersytetu Oklahoma. Tu po dziesięciu latach doktoryzowała się z biochemii.CapcomSiedzimy w restauracji w Warszawie. Weteranka gwiezdnych wojaży - latała w misjach promów kosmicznych w latach 1985, 1989, 1991 i 1993, w roku 1996 mieszkała na Mirze - wzrusza
szalonego mecenasa sztuk pięknych.Pod względem plastycznym gra sytuuje się w ścisłej światowej ekstraklasie. Tak jak w grach konsolowych japońskiej firmy Capcom, tutaj też nawet migający gdzieś w tle budynek czy postać drugoplanowa, która ma do wypowiedzenia ze dwie linijki, zaprojektowane są tak, by