Rosyjska Cerkiew Prawosławna pakuje się w skandal za skandalem. Jej zwierzchnik patriarcha Cyryl tak nakręcił ze swoim zegarkiem za 30 tys. euro, że już nie wie, jak się z tego wykręcić.Luksusowy zegarek marki Breguet niedawno wyciągnęli Cyrylowi ukraińscy dziennikarze, publikując w gazetach jego
prostszego - wystarczy pójść na Kreml. Dziennik "Wiedomosti" wpadł na genialny pomysł. Odnalazł 30 zdjęć dygnitarzy z zegarkiem na ręku i widoczną firmą, po czym sprawdził cenę. Bardzo ciekawa lektura. Ton nadał prezydent Miedwiediew. Swoje godziny sprawdza na zegarku Breguet Classique Moon Phase
.A gazety ukraińskie wypomniały Cyrylowi, że popisuje się zegarkiem marki Breguet za 30 tys. euro i opublikowały jego zdjęcie z tym cackiem na ręku. Patriarcha broniąc się zapewniał, że fotografia jest fotomontażem. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Patriarchatu Moskiewskiego jest zdjęcie Cyryla z
Miedwiediewa , który przybył z wizytą do Polski. "Przyleciał z zegarkiem za 100 tys. złotych" - grzmi tytuł. Rzeczywiście, na jego ręce dumnie pobrzękuje szwajcarski Breguet, i to nie z tych tańszych. Czy mnie to oburza? Tak.Będzie w sprawie biedy jeszcze trzecia pointa. Wszystkie gazety podają dziś
ma m.in. tak prestiżowe marki jak Omega i Breguet, zwiększył w ubiegłym roku zyski o ponad 47 proc., zarabiając niemal 400 milionów dolarów na czysto. "Te liczby upoważniają nas, aby nie być skromnym. Ubiegły rok był dla naszej firmy kolejnym z rzędu rewelacyjnym rokiem. Tak dużych obrotów i
25 września 1926 roku wraz z mechanikiem Leonem Kubiakiem Orliński samolotem Breguet 19 A2 w kilku etapach przeleciał trasę z Warszawy do Tokio. Pokonali 10 tys. km. Powrót nie należał do najłatwiejszych - samolot miał uszkodzone śmigło i urwaną część lewego skrzydła. Za ten wyczyn cesarz Japonii