Większość współczesnych autorów pisze o naszym "tu i teraz", przedstawia blaski i cienie (najczęściej cienie) rzeczywistości. Henryk Bardijewski, prozaik i dramaturg starszego pokolenia (ur. 1932), również opisuje świat, w którym przyszło nam żyć, ale robi to na swój sposób. Pisze
sobie przyjemności konsumpcyjnego karnawału? Nic więc dziwnego, że Marian Pankowski, pisarz od lat snujący "dyskurs wywrotowy", łamiący kulturowe tabu, wytrącający czytelników z letargu, w kilku ostatnich tekstach zajął się blaskami i cieniami starości. W tomie opowiadań "W stronę
nie znaczy, że na stałe. Bym chciał tak po dziecinnemu. Ale, wie pani, religia to nie jest łatwa pociecha. To jednak jest ciemność i okruchy jakiegoś dalekiego blasku. Bardzo rzadko, ale to się potem pamięta strasznie długo. Ciekawi mnie, co ksiądz ma do powiedzenia w prywatnej rozmowie, bez świadków
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl "Końcem palca Małgorzata nabrała na dłoń odrobinę kremu, po czym zaczęła dłonią wcierać sobie w policzki i w czoło. Delikatna pionowa zmarszczka u nasady nosa zniknęła bez śladu. Zniknęły także żółtawe cienie na skroniach i ledwie
. Mówił, że przecież mamy np. środki przekazu, podróże, studia w Europie itd. Ale obserwując różne kraje afrykańskie, myślę, że Jan Paweł II miał rację. To są początki chrześcijaństwa, 100 czy 200 lat. Z blaskami i cieniami. Blaskiem jest to, że Ewangelię traktują poważnie, biorą bardzo dosłownie, no i
przez to, co zapomniane, lokalne i małe uchwycić to, co uniwersalne. Zadaniu temu towarzyszyła nadzieja, iż wiersz jest zapowiedzią ostatecznego przywrócenia u kresu czasów. Dziś zdaje się być inaczej. W późnej starości - mówi poeta - wcześniejsze życie oddala się od nas, nie budzi już ciekawości
pokazuje całą kondycję człowieka, ze starością i umieraniem włącznie, podczas gdy nowoczesny świat głosi hasło wiecznej młodości. Każdemu wolno tak myśleć. Zwracam tylko uwagę na to, że Kościół, który przestałby być krytycznym recenzentem nowoczesności, nie byłby już tej nowoczesności do niczego
niewidomych - mówi Jan Gawlik. - Białą laskę i komputer. Widział już cienie i blaski Internetowa lista dyskusyjna niewidomych użytkowników komputerów Typhlos (po grecku znaczy to "ślepy) tętni życiem przez 24 godziny. To stąd właśnie pochodzą fragmenty dyskusji prezentowane w tekście. Zapytałem
pary. Przedstawił się jako Murawski, emerytowany listonosz, powiedział też, że pojazd już czeka.Minęła pustą poczekalnię, smutną jak wszystkie poczekalnie na małych stacyjkach, śmierdzącą machorką i skwaśniałym piwem, obwieszoną szarymi ze starości reklamami proszków od bólu głowy Kowalskina, i zajęła
myśl lub też jako widmo... Oto Marcin jako Maria Stuart przygotowuje się na śmierć. Z rąk kata... Gdzieś w cieniu migoce blask ostrza topora... Jako przymiarka duszy! - szepcze druga stojąca nad tym wszystkim troskliwa myśl - jako przymiarka duszy - o tym żadną miarą nie można