Nina, nauczycielka, o której zwolnieniu z pracy pisaliśmy przed dwoma tygodniami, może wrócić do szkoły w Kleczy Dolnej - uznał sąd. Podkreślił też, że dyrektorka szkoły nie wskazała obiektywnych kryteriów, którymi kierowała się przy zwolnieniu nauczycielki. Historię Niny i Anny, dwóch
Anna, która została zwolniona razem z Niną ze szkoły w Kleczy Dolnej. W sierpniu opisywaliśmy także jej historię. Anna przegrała w sądach obu instancji,a by następnie czekać cztery miesiące na uzasadnienie wyroku sądu apelacyjnego w Krakowie (choć na wydanie tego typu dokumentu sąd ma dwa tygodnie
Zmysłowska, dyrektorka szkoły w Kleczy Dolnej, nie znajduje czasu na rozmowę z "Gazetą". Nauczycielki idą do sądu Anna i Nina idą do sądu pracy w Wadowicach. Chcą, by wypowiedzenie umowy o pracę uznano za bezzasadne. Przesłuchanie odbywa się w niewielkim zagraconym pokoju. Świadkowie składają
wydał wyrok - mówi Anna Makowiecka-Siudut, germanistka, jedna z dwóch nauczycielek, które pozwały Zespół Szkół Publicznych w Kleczy Dolnej koło Wadowic (woj. małopolskie) o uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezzasadne. - Myśmy się tak gnietli trzy i pół godziny! - Moja rozprawa trwała dwie godziny