Trzęsienie ziemi w łódzkim SLD

procedurę wykluczenia ich z partii. Na razie są zawieszeni w prawach członków. ABW zatrzymała Rosłońskiego i Klimczaka pod zarzutem przyjęcia 50 tys. zł łapówki od biznesmenów - braci Gałkiewiczów. Pieniądze miały pójść na kampanię wyborczą Krzysztofa Jagiełły, prezydenta Łodzi. Jagiełło został prezydentem

PiS, czyli Profesorowie i Smoleńsk

).Do Sejmu wybiera się czołówka CBA za rządów PiS. Były szef Mariusz Kamiński będzie numerem dwa w Warszawie, jego zastępca Maciej Wąsik ma być trójką w Płocku, a przesławny agent Tomek - Tomasz Kaczmarek - ostatnie miejsce w okręgu świętokrzyskim. Startować ma też b. szef ABW Bogdan Święczkowski

Jak posłowie wygłosowali raport Zbigniewa Ziobro. Analiza piątkowych glosowań w Sejmie.

S zabiegają o jego głosy. Szef klubu parlamentarnego PiS Ludwik Dorn wyjaśnia Lepperowi, że Ziobro proponuje postawić przez Trybunałem Stanu prezydenta, premiera, ministra sprawiedliwości i szefa ABW. Lepperowi to się podoba.Szef klubu SLD Krzysztof Janik i Miller zaniepokojeni podchodzą do szefa Samoobrony

Ludzie Millera tracą wpływy w Łodzi

(poseł bez immunitetu), Krzysztof Jagiełło (szef struktur miejskich SLD), Paweł Pruszyński (były wiceszef centrali ABW), Mirosław Marcisz (były wicewojewoda), Krzysztof Panas (były wiceminister środowiska, były szef NFZ i były prezydent Łodzi). Padł wojewoda i jego rzecznik Jednym z pierwszych ruchów

Szczęśliwy rok przewodniczącego samorządu Sylwestra Pawłowskiego

. Pasmo sukcesów zaczęło się od afery w łódzkim SLD. W marcu ABW zatrzymała dwóch działaczy Sojuszu pod zarzutem przyjęcia w 2002 r. 50 tys. zł łapówki na kampanię wyborczą Krzysztofa Jagiełły, prezydenta Łodzi. Jagiełło, który wówczas szefował Sojuszowi, podał się do dymisji. Nowym szefem został

Co się wydarzyło w Ostrowcu

starachowickiej SLD Andrzej Jagiełło (wówczas Jagieła). Przed kilku laty Szostak proponował mu stanowisko szefa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ostrowcu. Po 1989 r. Szostak założył mały sklepik warzywny w Bodzechowie. Do polityki zachowywał ostrożny dystans. Dopiero w 1994 r. został wybrany na radnego