Porządek i chaos

;Filozofię przypadku" (uff...), a Mrożek - cykl znakomitych jednoaktówek ("Karol", "Na pełnym morzu", "Strip-tease", "Zabawa"), "Tango", "Krawca" oraz "Monizę Clavier" i "We młynie, we młynie, mój dobry panie". "Listy" to

"Listy. Stanisław Lem, Sławomir Mrożek". Żywoty równoległe

.Już podczas pierwszej wizyty Mrożka na Klinach szybko stanie się jasne, że wiele się nie zmieniło. - Nad ich sporadycznymi spotkaniami nie unosił się żaden intelektualny obłok rozmowy dwóch gigantów - opowiada Zych. - Zwykle wuj coś bardzo zapalczywie opowiadał, a Mrożek siedział i słuchał, patrząc uważnie po

Małe listy, Mrożek, Sławomir

na emigracji, ale co kogo w Polsce obchodziły problemy obchodzące Francuzów, Niemców czy w końcu samego Mrożka-emigranta. Polaków obchodziły w felietonach sprawy polskie, a Mrożek do Polski nie przyjeżdżał, bo od sierpnia 1968, kiedy miłująca pokój polska armia weszła wraz z innymi bratnimi armiami

Varia i inne okoliczności, Mrożek, Sławomir

"), ale jako ktoś, kto dotyka sparaw metafizycznych. Oto ostatnie spotkanie Mrożka z umierającym Tarnem, wegetującym samotnie w zatęchłym mieszkaniu w Lozannie. Tarn już ledwo dycha, a Mrożek opalony, akurat wracał z nart w Alpach. Skonfronto- wany z umieraniem poczuł się źle ze swoją witalnością. A